NEWS
Takimi słowami zwróciła się do widzów 👇
Komarnicka w środku nocy skwitowała „TzG”. O jej słowach aż huczy
Obecna edycja show to prawdziwa mieszanka wybuchowa osobowości – od wielkich nazwisk ze świata filmu, po topowych influencerów, którzy do programu przyciągnęli zupełnie nową widownię. Komentarze po ostatnim odcinku jasno pokazują, że nawet przegrani wciąż mogą liczyć na sympatię widzów.
Podczas gdy jedne pary są chwalone za niesamowity postęp i „chemię”, która niemal iskrzy przez ekrany telewizorów, inne muszą mierzyć się z zarzutami o brak autentyczności. Fani w swoich wpisach często podkreślają, że technika to nie wszystko – liczy się charyzma.
W sieci nie brakuje gorzkich słów pod adresem faworytów, którym „powinęła się noga”, oraz słów wsparcia dla tych, którzy według internautów są przez jury niedoceniani. Jedno jest pewne: w tej edycji nie ma miejsca na nudę
Niedoceniony taniec
W niedzielnym odcinku „Tańca z Gwiazdami” widzowie mogli uczestniczyć w wyjątkowym widowisku poświęconym twórczości Kayah. Odcinek określany jako „Kayah Night” wypełniły choreografie przygotowane do największych przebojów artystki, a sama wokalistka pojawiła się zarówno na scenie, jak i przy jurorskim stole, nadając wydarzeniu wyjątkowy charakter.
Jedną z par, które zaprezentowały się na parkiecie, byli Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino. Para nr 11 zatańczyła eleganckiego fokstrota do jednego z utworu Kayah – „Supermenka”, stawiając na lekkość, doskonałe zgranie i wyraźną energię sceniczną. W ich choreografii widoczny był także płynny przepływ ruchów, który sprawiał, że para dawała widzom dużo radości podczas występu.