NEWS
Takiej tragedii dawno nie było, na jaw wyszły porażające fakty 😱
Tragedia w świąteczny poranek. Zmarł po policyjnej interwencji na oczach żony
W poniedziałek rano w Leśnicy pod Wrocławiem zmarł 71-letni mężczyzna po interwencji policji wezwanej przez jego żonę. Na miejscu doszło do konfrontacji, podczas której funkcjonariusze musieli użyć siły fizycznej. Sprawę bada prokuratura, a dodatkowo zaplanowano sekcję zwłok, która ma wyjaśnić przyczyny śmierci.
Interwencja policji w Leśnicy – przebieg zdarzenia
Pogorszenie stanu mężczyzny i działania służb ratunkowych
Śledztwo prokuratury i planowana sekcja zwłok
Do wezwania policji doszło po zgłoszeniu żony mężczyzny, który odmówił przyjmowania leków i zaczął niszczyć mieszkanie. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, 71-latek znajdował się już na podwórku i początkowo zachowywał się spokojnie.
Sytuacja uległa zmianie, gdy dowiedział się, że wezwano także pogotowie. Wówczas jego reakcja była gwałtowna: zaczął szarpać policjantów i stawiać opór.
– Był spokojny do czasu, aż dowiedział się, że wezwane zostało pogotowie (…) Eskalacja agresji nastąpiła niemal natychmiast i mężczyzna zaczął szarpać policjantów za mundur, a także stawiać czynny oraz bierny opór. Funkcjonariusze byli zmuszeni do użycia najlżejszego środka przymusu bezpośredniego, jakim jest siła fizyczna. To jednak nie przyniosło pożądanego efektu i przewrócili się na ziemię – podała wrocławska policja w oświadczeniu.