NEWS
Takich słów nikt się nie spodziewał, rząd się zdziwi 😱😱👇
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zastosowaniu prawa łaski wobec Piotra Staruchowicza, znanego w środowisku kibicowskim jako „Staruch”, wywołała kolejną ostrą debatę polityczną.
Na pytania dotyczące powodów tej decyzji odpowiadał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Przekonywał, że głowa państwa działała w granicach konstytucyjnych uprawnień i nie ma obowiązku publicznego tłumaczenia każdej decyzji ułaskawieniowe
Wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta – powiedział Rafał Leśkiewicz.
Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób
Informację o najnowszych decyzjach ułaskawieniowych przekazała Kancelaria Prezydenta.
Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób. Jedną z nich był Piotr Staruchowicz, kojarzony przede wszystkim ze środowiskiem kibiców Legii Warszawa.
W jego przypadku decyzja nie oznaczała darowania kary pozbawienia wolności.
Prezydent zdecydował o usunięciu środka karnego w postaci zakazu wstępu na imprezy masowe. Jednocześnie zarządził zatarcie skazania.
Sprawa szybko wywołała zainteresowanie mediów ze względu na rozpoznawalność Staruchowicza oraz jego wcześniejszy publiczny kontakt z Karolem Nawrockim.
Rzecznik prezydenta odpowiadał na pytania dziennikarzy
Temat ułaskawienia pojawił się podczas wtorkowego briefingu z udziałem szefa Gabinetu Prezydenta Pawła Szefernakera oraz rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza.
Dziennikarze pytali między innymi o powody zastosowania prawa łaski właśnie wobec Piotra Staruchowicza.
Rafał Leśkiewicz przekonywał, że decyzja została poprzedzona analizą dokumentów zgromadzonych w postępowaniu.
Zaznaczył też, że prezydent korzysta z prawa łaski stosunkowo rzadko.
– Pan prezydent dotychczas, w ciągu roku prezydentury, zastosował akt łaski siedmiokrotnie, tylko siedmiokrotnie, pięciokrotnie odmówił przyznania prawa łaski, więc proszę nie ulegać manipulacjom rządzących – mówił rzecznik.
Pałac Prezydencki odpiera zarzut o masowe ułaskawienia
Leśkiewicz zwrócił uwagę na liczbę decyzji podjętych przez prezydenta.
Według niego siedem zastosowanych aktów łaski w ciągu roku nie świadczy o nadużywaniu tej prerogatywy.