NEWS
Tak Kreml manipule społeczeństwem
Cyborgi i zmutowani żołnierze w Ukrainie. Kreml manipule społeczeństwem, by ukryć prawdę o froncie
WIADOMOŚCI
FINANSE
POLSKA LOKALNIE
ROZRYWKA
SPORT
PRACA
O NAS
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
Goniec.pl
>
Wiadomości
>
Cyborgi i zmutowani żołnierze w Ukrainie. Kreml manipule społeczeństwem, by ukryć prawdę o froncie
Damian Popilowski
21.03.2026 12:06
Cyborgi i zmutowani żołnierze w Ukrainie. Kreml manipule społeczeństwem, by ukryć prawdę o froncie
Rosja boi się ukraińskich robotów, fot.Gemini
Kremlowska machina propagandowa sięga po coraz bardziej absurdalne narracje, by wytłumaczyć własne niepowodzenia na froncie. Po oskarżeniach o tworzenie zmutowanych żołnierzy w tajnych laboratoriach, rosyjska przestrzeń informacyjna forsuje mit o maszynach bojowych i cyborgach sterowanych przez zachodnie technologie. To rozpaczliwa próba zatuszowania faktu, że Siły Zbrojne Ukrainy dysponują przewagą w wykorzystaniu precyzyjnej broni, systemów bezzałogowych oraz elastyczności dowodzenia.
Rosyjska propaganda promuje fałszywą narrację o obecności zrobotyzowanych jednostek oraz super-żołnierzy z wszczepami w ukraińskiej armii
Były deputowany Dumy Państwowej, Andriej Swincow, publicznie ogłosił przybycie na front maszyn przypominających te z amerykańskich filmów z gatunku fantastyki naukowej
Dezinformacja ma na celu ukrycie systemowych braków armii inwazyjnej oraz faktu, że Ukraińcy skutecznie wykorzystują drony FPV, zaawansowane systemy rozpoznania i artylerię precyzyjną
Rosyjskie dowództwo od początku pełnoskalowej inwazji boryka się z problemem racjonalnego wytłumaczenia ogromnych strat sprzętowych i ludzkich. Zamiast przyznać, że ukraińska armia charakteryzuje się wyższym morale, skuteczniejszą motywacją i lepszą organizacją, państwowe media regularnie modyfikują przekaz. Obecnie w rosyjskich sieciach społecznościowych dominować zaczyna narracja o bezpośrednim zaangażowaniu maszyn bojowych, które rzekomo odpowiadają za eliminację rosyjskich oddziałów.
Podczas transmisji na żywo u jednego z prokremlowskich blogerów, głos zabrał Andriej Swincow. Ten rosyjski polityk i były członek Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, z której został niedawno wykluczony, z całą powagą relacjonował rzekome pojawienie się na froncie nowych, zaawansowanych technologicznie jednostek wroga. Jego wystąpienie błyskawicznie obiegło rosyjski internet, stając się fundamentem nowej kampanii dezinformacyjnej.
Polityk wprost porównał rzekome ukraińskie posiłki do znanej hollywoodzkiej produkcji filmowej z 1984 roku. Swincow podzielił się następującą tezą:
– Pierwsze terminatory przyjechały i walczą przeciwko naszym chłopcom.
Według relacji byłego deputowanego, te nieistniejące jednostki miały trafić na pierwszą linię walk bardzo niedawno. Swincow określił ukraińskie siły zbrojne mianem człowiekopodobnych robotów.
Co bardzo znamienne, narracja wykreowana przez polityka okazała się na tyle oderwana od faktów, że została wyśmiana nawet przez część rosyjskich komentatorów wojennych, którzy wprost określili te twierdzenia mianem absurdu.