NEWS
— Szkoda, że nie zobaczyliście dzisiaj lepszego meczu, ale Mirra była po prostu za dobra. Więc to jej wina — powiedziała z uśmiechem Maja Chwalińska podczas ceremonii wręczenia trofeów po finale Roland Garros 2026. Wcześniej w równie zabawny sposób zwróciła się do swojej przeciwniczki. Oto jak zareagowała Rosjanka. 🟥 Link w komentarzu👇
Tak Maja Chwalińska zwróciła się do Mirry Andriejewej. Wszystkich rozbawiła
Szkoda, że nie zobaczyliście dzisiaj lepszego meczu, ale Mirra była po prostu za dobra. Więc to jej wina — powiedziała z uśmiechem Maja Chwalińska podczas ceremonii wręczenia trofeów po finale Roland Garros 2026. Wcześniej w równie zabawny sposób zwróciła się do swojej przeciwniczki. Oto jak zareagowała Rosjanka.
Przed rozpoczęciem turnieju absolutnie nikt nie stawiał na 24-letnią tenisistkę, która, aby zagrać w głównej drabince, musiała przedzierać się przez kwalifikacje. Chwalińska z każdym kolejnym meczem udowadniała jednak, że jest w formie życia. Odprawiała wyżej notowane przeciwniczki, zachowywała spokój w najtrudniejszych momentach i ostatecznie dotarła aż do finału. W nim przegrała z Andriejewą 3:6, 2:6, ale i tak zdobyła serca kibiców.
Po pierwsze, gratulacje dla Mirry. Jesteś niesamowitą zawodniczką. Jesteś tak młoda i utalentowana, że to aż irytujące — powiedziała ze śmiechem. — Gratulacje dla ciebie i twojego zespołu za fantastyczną pracę. Życzę ci wszystkiego najlepszego na przyszłość — dodała tuż po odebraniu nagrody za wicemistrzostwo French Open.
Maja Chwalińska zabrała głos po finale Roland Garros. “To jej wina”
— Dziękuję wszystkim, którzy sprawiają, że ten turniej jest możliwy do rozegrania i jest taki wyjątkowy — podkreśliła, zwracając się m.in. do Amelie Mauresmo, dyrektorki imprezy. — Uszczypnijcie mnie, czy to się naprawdę dzieje (…) Przepraszam, jeśli o kimś zapomnę, ale musicie mi wybaczyć, bo w mojej głowie jest bardzo dużo myśli — przyznała.