NEWS
Strzały w polskiej fabryce, pilnie ewakuowano 400 osób. Na miejscu zaroiło się od służb, trwa obława
Na terenie jednego z zakładów w Łodzi doszło do niebezpiecznego incydentu. Były pracownik wtargnął do siedziby firmy i oddał strzał z broni palnej. Służby podjęły natychmiastową decyzję o ewakuacji całego personelu.
Strzał w kierunku pracownika
Zgłoszenie o ataku wpłynęło do służb kilka minut po godzinie 7:00. Jak ustalili śledczy, sprawca – prawdopodobnie 42-letni były pracownik zakładu, wszedł na teren hali produkcyjnej Gillette i wymierzył w konkretną osobę.
Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń fizycznych. Cel napastnika nie został trafiony. Policja natychmiast wyprowadziła z obiektu około 400 pracowników. Wszyscy bezpiecznie opuścili teren fabryki.
Po oddaniu strzału mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia przed przyjazdem pierwszych patroli.
Zobacz więcej: Przełomowe wieści ws. wojny z Iranem. Donald Trump ujawnił swój plan
Zakrojona na szeroką skalę obława
Teren fabryki oraz okoliczne drogi wylotowe zostały odcięte przez kordon policji. W akcji biorą udział nie tylko funkcjonariusze prewencji, ale także zespoły kontrterrorystyczne.
Były pracownik miał przyjść do firmy i oddać strzał w kierunku innej osoby znajdującej się na terenie obiektu. […] Cały czas trwają czynności, żeby go zatrzymać – poinformowała asp. Kamila Sowińska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Na miejscu pojawili się również policyjni negocjatorzy. Funkcjonariusze sprawdzają monitoring oraz przesłuchują świadków, aby ustalić dokładny kierunek ucieczki napastnika oraz motywy jego działania.
Zobacz więcej: Rewolucja w zwolnieniach lekarskich. Zacznie się 13 kwietnia, Polacy muszą wiedzieć