NEWS
Są zdjęcia, widać kto trzyma kciuki
Polacy walczą ze Szwedami o mundial, a tu coś takiego. Zaskakujące, kogo przyłapano na trybunach
Mecz Polska – Szwecja od pierwszych minut dostarcza ogromnych emocji, a jego stawka jest wyjątkowo wysoka. Na boisku trwa walka o awans na mistrzostwa świata, ale równie dużo dzieje się poza nim. Uwagę kibiców przyciągnęła obecność na trybunach osób, których mało kto się spodziewał.
Polska i Szwecja – składy, stawka meczu i historyczny kontekst
Kontrowersje na stadionie i gwizdy podczas hymnu Polski
Bliscy kapitana na trybunach w kluczowym momencie
Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban podał wyjściową jedenastkę na starcie ze Szwecją, które rozpoczęło się o godzinie 20:45 w Sztokholmie. To spotkanie nie jest zwykłym meczem – jego wynik zdecyduje o tym, kto pojedzie na mistrzostwa świata rozgrywane w Ameryce Północnej. Dla Polaków to ostatni etap walki o udział w turnieju organizowanym wspólnie przez Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk.
Na murawie pojawili się: Grabara, Cash, Wiśniewski, Bednarek, Świderski, Lewandowski, Zieliński, Kamiński, Kiwior, Szymański i Zalewski. Rywale również odkryli karty, choć przystępują do meczu w osłabieniu. W składzie Szwecji znaleźli się Nordfeld, Svensson, Lagerbielke, Starfelt, Lindeloef, Gudmundsson, Elanga, Ayari, Karlstroem, Nygren oraz Gyokeres, jednak zabraknie kilku ważnych postaci, które wykluczyły kontuzje.
Sam kontekst rywalizacji dodatkowo podgrzewa atmosferę. Polska reprezentacja od niemal wieku nie potrafi wygrać na szwedzkiej ziemi – ostatni taki sukces miał miejsce w 1930 roku. Łączny bilans spotkań obu drużyn również nie napawa optymizmem, bo w 28 meczach Polacy triumfowali dziewięć razy, cztery kończyły się remisem, a aż piętnaście zwycięstw zapisali na swoim koncie Szwedzi. Dzisiejszy zwycięzca trafi do grupy F mundialu, gdzie czekają już Holandia, Japonia i Tunezja.
Warto pamiętać, że tegoroczne mistrzostwa będą wyjątkowe pod względem skali. Po raz pierwszy w historii zagrają w nich aż 48 reprezentacji, a turniej potrwa od 11 czerwca do 19 lipca 2026 roku. Spotkanie w Sztokholmie poprowadzi słoweński arbiter Slavko Vincić, a jego gwizdek może rozpocząć nowy rozdział w historii polskiej piłki.