NEWS
Rosjanie uderzyli w Polskę. Szokujące słowa obiegły świat
7
W sobotę, 4 kwietnia, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego odniosły się do sensacyjnych doniesień rosyjskich mediów państwowych. Według Federalnej Służby Bezpieczeństwa, z Polski do Rosji miała trafić przesyłka zawierająca setki ładunków wybuchowych.
Ładunek w transporcie „humanitarnym”
Rosyjskie agencje TASS i RIA Novosti rozpowszechniły informację o zatrzymaniu cudzoziemca, który rzekomo odebrał paczkę wysłaną z Polski przez Białoruś. Wewnątrz miało znajdować się 504 miniaturowych ładunków wybuchowych, każdy o sile 1,5 grama trotylu, przeznaczonych dla rosyjskich żołnierzy walczących na froncie w Ukrainie.
Według Kremla, materiały miały eksplodować po podłączeniu wkładek do źródła zasilania. Całość miała dotrzeć do jednostek wojskowych pod pozorem niesienia pomocy humanitarnej. Polskie służby od początku podchodziły do tych rewelacji z ogromnym dystansem.
Zobacz więcej: Polacy wyjadą dziś na drogi i mocno się zdziwią. Nowe przepisy dla kierowców od 4 kwietnia
Stanowisko MSZ
Polski resort dyplomacji, po analizie dokonanej wspólnie z NASK, jednoznacznie ocenił, że cała historia została sfabrykowana na potrzeby wewnętrzne Federacji Rosyjskiej. Informacja ta, choć szeroko powielana przez największe rosyjskie portale jak Gazeta.ru czy Kommersant, w Polsce nie zdobyła większego rozgłosu.