NEWS
Rodzina zaginionej na Majorce Polki przerwała milczenie. Niebywałe, co ujawnili
Zaginięcie Anny W. było bardzo tajemniczą sprawą minionych tygodni. Finalnie przełom nastąpił w ostatnich dniach i kobieta odnalazła się cała i zdrowa. Jej siostra wydała oświadczenie.
Zaginięcie Anny W.
Anna W. to 33-letnia mieszkanka okolic Gniezna, która około dwa miesiące temu samotnie wyjechała na Majorkę. Zatrzymała się w hostelu, w którym przebywała już podczas wcześniejszych pobytów na wyspie. Początkowo nic nie wskazywało na problemy. Ostatni kontakt z rodziną miał miejsce podczas rozmowy telefonicznej z bratem. Kobieta zachowywała się spokojnie, jednak połączenie niespodziewanie zostało przerwane. Od tego momentu bliscy przez blisko siedem tygodni nie mogli się z nią skontaktować.
W tym czasie pojawił się tylko jeden niepokojący ślad. Z profilu nieznanego mężczyzny o nazwie „Single boy Mallorca” wysłano do koleżanki Anny W. tajemniczą wiadomość, która miała pochodzić od zaginionej Polki. To właśnie ten kontakt stał się jednym z kluczowych wątków w sprawie jej zaginięcia.
Hej Kamil, Ania Wilska tutaj. Możesz proszę powiedzieć Kini, bo nie mogę do niej napisać, żeby skontaktowała się z moją siostrą. Ja jestem w Hiszpanii i zostałam okradziona na plaży. Nie mam ani telefonu, ani paszportu, ani nic – brzmi treść komunikatu.
Służby hiszpańskie i polskie rozpoczęły poszukiwania zaginionej. W ostatnim czasie nastąpił przełom.