NEWS
Rodzina Mai Chwalińskiej nie zostawia jej samej w kluczowym momencie. Czas na celebrację sukcesu i wsparcie, które daje siłę w kolejnych meczach. Więcej w komentarzu
Maja Chwalińska ma wsparcie z góry. Piękne słowa jej rodziców
Wszystko załatwione, urlop przedłużony – mówi Marcela Chwalińska i już wiadomo, że jej córka będzie miała wsparcie rodziców do końca Rolanda Garrosa. Z rodzicami Mai Chwalińskiej grupa polskich dziennikarzy spotkała się pod Court Philippe Chatrier tuż po zwycięstwie nad Anną Kalinską (7:6, 6:3) w ćwierćfinale. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.
Mama Mai Chwalińskiej prawie straciła głos. A jej tata siedział, jakby był z kamienia, gdy córka wygrała bardzo emocjonującą pierwszą partię ćwierćfinału Rolanda Garrosa. Krótko po meczu, jeszcze w dużych emocjach, Marcela i Tomasz Chwalińscy przyszli, żeby zamienić kilka słów z dziennikarzami. Usłyszeliśmy, że przed arcyważnym meczem Maja Chwalińska
O swojej mamie tenisistka opowiadała nam w trakcie tego Rolanda Garrosa już po pierwszej rundzie. Zdradzała, że podczas jej meczu z Chinką Qinwen Zheng pani Marcela denerwowała się tak bardzo, że aż chciało jej się wymiotować.