NEWS
Radosław Sikorski nie hamował się. Wbił bolesną szpilę Nawrockiemu. Ciężko uwierzyć w to co powiedział
W Sejmie od rana czuć było ciężar chwili. To nie było zwykłe wystąpienie w rutynowym rytmie parlamentarnego tygodnia. Na sali pojawili się najważniejsi politycy w państwie, a ton od pierwszych zdań był ostry i alarmujący. Radosław Sikorski mówił o zagrożeniu, którego nie da się zagadać sloganami.
Czytaj też: Nie żyje syn znanej gwiazdy. Miał dopiero 23 lata
Expose Sikorskiego w Sejmie. Na sali Tusk i Nawrocki, debata potrwa ponad osiem godzin
Chwilę po godz. 9 rozpoczęło się expose Radosława Sikorskiego. Wystąpieniu przysłuchują się m.in. premier Donald Tusk oraz prezydent Karol Nawrocki. Punkt obrad wraz z debatą sejmową ma potrwać ponad osiem godzin i planowo zakończyć się po południu.
Sikorski już na wstępie podkreślił, że Polska nie może sobie pozwolić na bezruch ani wygodną wiarę, że „ktoś inny” załatwi sprawy bezpieczeństwa.
„Sytuacja jest poważna. Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna”.
„Rosja przyniosła wojnę z powrotem do Europy”. Sikorski ostrzega przed konfliktem na wielką skalę
Wicepremier odniósł się do wojny za wschodnią granicą i rosnącego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Przywołał słowa sekretarza generalnego NATO, że „Rosja przyniosła wojnę z powrotem do Europy”.
Potem padło zdanie, które wybrzmiało jak ostrzeżenie dla całej sali.
„W związku z tym musimy być gotowi na konflikt w skali, jakiej doświadczyli nasi dziadkowie i pradziadkowie”.
Sikorski dodał, że historia „wrzuca nas na głęboką wodę” i przytoczył myśl Jeana Monneta o tym, że Europa „wykuwa się w kryzysach” i staje się sumą rozwiązań przyjętych wobec tych kryzysów.
Sabotaż, dywersja i tysiące cyberataków dziennie. „Celem Kremla jest przestraszenie i podzielenie Polaków”
Szef MSZ mówił o aktach dywersji i sabotażu, które mają dotykać niemal całą Europę, przypominając też o zdarzeniach na terenie Polski. Wskazał również na zagrożenia w przestrzeni cyfrowej.
Według Sikorskiego Polska doświadcza od dwóch do trzech tysięcy cyberataków dziennie. Zaznaczył, że większość z nich udaje się odeprzeć, ale sama skala powinna niepokoić.
W jego ocenie głównym celem Kremla nie jest tylko presja militarna.
„Kreml nie ustąpi. Będzie testował kolejne granice. W tej walce ogromnie ważne jest budowanie odporności naszego społeczeństwa. Dlatego od najmłodszego do najstarszego. Mieszkańcy i mieszkanki Polski muszą być uzbrojeni w wiedzę, jak radzić sobie z niebezpieczeństwem w internecie”.
Ukraina w expose MSZ. „Putin nie chce pokoju, tylko kapitulacji”
Sikorski wrócił do wątku Ukrainy i przedstawił go wprost: jego zdaniem Władimir Putin nie dąży do pokoju, tylko do kapitulacji. Podkreślił, że wolna Ukraina, będąca częścią Zachodu, ma znaczenie strategiczne dla Polski.
Zarysował też czarny scenariusz, jeśli Ukraina przegra.
„Gdyby Ukraina przegrała, zagrożenie ze strony Rosji nie spadnie, ale wzrośnie. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby czołgi Putina stanęły w Medyce pod Przemyślem. Na wzmacnianie obrony własnego terytorium musielibyśmy przeznaczać o wiele więcej pieniędzy niż dziś kosztuje nas pomoc Ukrainie”.
Sikorski przypomniał również, że Polska jest dziś jednym z najważniejszych dostawców towarów na Ukrainę i wskazał przykład sprzedaży 54 armatohaubic Krab za około trzy miliardy złotych, określając to jako największy kontrakt eksportowy w historii Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Relacje USA–Europa. Sikorski mówi o pogorszeniu i niepokoju w Polsce
W wystąpieniu mocno wybrzmiał też temat relacji transatlantyckich. Sikorski ocenił, że pogorszyły się relacje między USA a Europą, co dla Polski jest szczególnym wyzwaniem, bo sojusz z Ameryką od dekad był filarem polityki zagranicznej.