NEWS
Polka z Dąbrowy Górniczej zdobywa Paryż, a w finale czeka ją wsparcie fachowca, który zna się na rzeczy. Czy Maja Chwalińska wykorzysta swoją szansę i zdobędzie tenisowy szczyt? Więcej w komentarzu
Ogromne wsparcie dla Chwalińskiej tuż przed finałem. “Fachowiec najwyższej klasy”
Wspaniała historia Mai Chwalińskiej podczas tegorocznego Roland Garros tworzy się na naszych oczach. Polka w sobotę zagra w finale turnieju. Jak zdradził jej menadżer Piotr Szczypka, 24-latka może liczyć na pomoc znakomitego lekarza Jana Paradowskiego, który prywatnie jest fanem talentu tenisistki.
Maja Chwalińska szturmem przedarła się po raz pierwszy w swojej karierze do drabinki głównej wielkoszlemowego Roland Garros. Gdyby ktoś powiedział przed dwoma tygodniami, że 24-latka rodem z Dąbrowy Górniczej przedłuży swój pobyt w Paryżu o kolejne dwa tygodnie, zapewne wiele osób złapałoby się za głowę w geście niedowierzania. Tymczasem Polka zachwyciła cały tenisowy świat, meldując się w wielkim finale imprezy.
Menedżer Chwalińskiej wzruszony po meczach Polki
W rozmowie z “Faktem” wzruszony występami Chwalińskiej był menedżer zawodniczki Piotr Szczypka. 46-latek wyznał, iż 24-latka od początku rywalizacji w stolicy Francji boryka się z urazem. Konkretnie chodzi tutaj o mięśnie przywodziciele w lewej nodze. – Jest obandażowana, chodzi o przywodziciele. Na szczęście mamy w sztabie Maćka Ryszczuka, który naprawdę staje na głowie, żeby jej pomóc – powiedział.