NEWS
Pamięć o papieżu wciąż jest żywa [*]
Ostatnie chwile życia papieża Jana Pawła II. Wielu wiernych nie ma o tym pojęc
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
NEWSY
TYLKO U NAS
FOTO
TELEWIZJA
LIFESTYLE
QUIZY
O NAS
News.Swiatgwiazd.pl
>
Newsy
>
Ostatnie chwile życia papieża Jana Pawła II. Wielu wiernych nie ma o tym pojęcia
Magdalena Szymańska
04.04.2026 14:05
Ostatnie chwile życia papieża Jana Pawła II. Wielu wiernych nie ma o tym pojęcia
fot. KAPiF
Na szczycie Pałacu Apostolskiego znajduje się miejsce, o którym niewielu wiedziało — ukryty taras, niedostrzegalny z poziomu Placu Świętego Piotra, a jednocześnie oferujący widok rozciągający się daleko poza granice Rzymu. To właśnie tam, z dala od tłumów i codziennego zgiełku, Jan Paweł II znajdował ukojenie i przestrzeń do refleksji. W ostatnich chwilach życia powrócił w to szczególne miejsce, by po raz ostatni spojrzeć na miasto, które stało się jego domem. Wspomnienie tej chwili przywołują świadkowie opisani w książce “Zdarzyło się w Watykanie” autorstwa Magdaleny Wolińskiej-Redi.
Ostatnie chwile życia Jana Pawła II pozostają jednym z najbardziej poruszających momentów we współczesnej historii Kościoła. Wspomnienia osób, które towarzyszyły papieżowi w jego ostatnich dniach, odsłaniają nie tylko przebieg wydarzeń, ale także atmosferę bliskości, cierpienia i niezwykłego spokoju.
Relacje świadków pokazują, jak wyglądała codzienność w papieskim apartamencie w czasie, gdy stan zdrowia Ojca Świętego systematycznie się pogarszał. Opieka nad nim stopniowo przybrała charakter całodobowy i bardzo osobisty. Najbliżsi współpracownicy oraz personel medyczny stali się częścią jego codziennego życia, tworząc wokół niego niemal rodzinne środowisko.
Prawie dwadzieścia lat temu watykańska służba zdrowia organizowała specjalną ekipę do opieki nad coraz bardziej schorowanym Janem Pawłem II. Pracowałem wtedy w Poliklinice Gemelli w Rzymie. Kilkakrotnie zdarzyło mi się opiekować papieżem podczas jego pobytów w tym szpitalu. Kolega, z którym tam współpracowałem, wymienił moje nazwisko, kiedy kompletowano wspomnianą ekipę. Kilka miesięcy później, w 2002 roku, trafiłem do Watykanu.
Był to bez wątpienia trudny czas. Najtrudniejszy w mojej medycznej karierze. W Gemelli, gdzie pracowałem od 1990 roku, kiedy miewałem do czynienia z Ojcem Świętym, to jedynie przez kilka godzin, najwyżej kilka dni. Tutaj ta opieka miała być na stałe, a przy tym nabrała zupełnie innego, bardzo osobistego charakteru. (…) – mówi Massimiliano Strappetti opiekun papieża Jana Pawła