NEWS
Nie uwierzysz z kim spędza czas na Majorce Iga Świątek 😁
IGA ŚWIĄTEK NA MAJORCE. U JEJ BOKU POJAWIŁA SIĘ WAŻNA OSOBA
Majorka, trening i zupełnie inna twarz Igi Świątek
Iga Świątek kojarzy się kibicom głównie z koncentracją, wielkimi meczami i chłodną głową w najważniejszych momentach. Tym razem jednak pokazała coś zupełnie innego. Z Majorki przyszła nie tylko sportowa wiadomość, ale też bardziej prywatny obrazek, który od razu przyciągnął uwagę fanów. Polka przebywa obecnie w Akademii Rafy Nadala, gdzie przygotowuje się do startów na kortach ziemnych. W jej mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia z wyspy, a na jednym z nich zobaczyć można jej siostrę Agatę.
To właśnie takie momenty często działają najmocniej. Nie trofea, nie konferencje i nie wielkie nagłówki, ale zwykła fotografia z codzienności. Kibice lubią oglądać mistrzynię na korcie, ale równie chętnie zaglądają za kulisy i widzą, że nawet największa gwiazda sportu potrzebuje chwili oddechu, bliskości i zwyczajnego życia.
Nowy trener, nowa energia i ważny etap przygotowań
Ten wyjazd nie jest przypadkowy. Świątek szykuje się do bardzo istotnej części sezonu, a robi to już pod skrzydłami nowego szkoleniowca Francisco Roiga. Według źródła to właśnie na Majorce Polka pierwszy raz ma okazję pracować z nim w takim rytmie treningowym. Co więcej, w zajęciach uczestniczy również Rafael Nadal, który wspiera ją i dzieli się wskazówkami.
Brzmi to naprawdę mocno. Bo jeśli łączysz nowego trenera, miejsce tak mocno związane z hiszpańskim tenisem i obecność samego Nadala, to od razu czuć, że nie chodzi o zwykły przystanek w kalendarzu. To wygląda raczej jak próba wejścia na nowy poziom. I właśnie dlatego ten pobyt budzi takie zainteresowanie.
Nie tylko kort. Świątek pokazała, że umie też łapać balans
W relacji z pobytu na wyspie Iga nie skupiła się wyłącznie na sporcie. Pokazała też krajobrazy, jedzenie i spokojniejszą stronę życia poza kortem. Podpisała ten klimat słowami, że życie na wyspie to coś, do czego zdecydowanie mogłaby się przyzwyczaić.
I wcale się nie dziwię. Każdy, kto miał kiedyś cięższy okres w pracy albo żył przez dłuższy czas na wysokich obrotach, wie jedno — czasem nawet kilka spokojniejszych dni robi ogromną różnicę. Nie chodzi o lenistwo. Chodzi o złapanie równowagi. W sporcie to bywa nawet ważniejsze niż dodatkowy trening, bo bez świeżej głowy trudno utrzymać najwyższy poziom.