NEWS
Nie mogła się powstrzymać 👇
Białorusinka podsumowała Maję Chwalińską. Zobaczyła, jak gra i nie mogła dłużej milczeć
Sabalenka zobaczyła, jak gra Chwalińska. Oto jej komentarz, który lotem błyskawicy obiegł sportowy świat, wywołując lawinę dumy nad Wisłą. Na paryskich kortach, gdzie turniejowe emocje regularnie sięgają zenitu, a kapryśna publiczność potrafi skutecznie złamać niejedną obiecującą karierę, narodziła się właśnie zupełnie nowa jakość.
Maja Chwalińska to następczyni Igi Świątek?
Gdzie kryje się sekret tej imponującej niewzruszoności? Maja Chwalińska podchodzi do swoich sukcesów z rozbrajającym, dojrzałym spokojem i ujmującym uśmiechem. Zamiast sztucznego pompowania emocjonalnego balonika, wybiera chłodną głowę i akceptację własnych, ludzkich słabości. Sama przyznaje, że stres przed meczem jest rzeczą zupełnie naturalną – kluczem jest to, by go przytulić i nie pozwolić mu na wewnętrzne wyniszczenie.