NEWS
Nawrocki bez zbędnej zwłoki podpisał kluczowe ustawy. Samolot nawet nie zdążył wylądować Czytaj więcej:
prezydenta w sprawie ustaw, które mają obniżyć ceny paliw na stacjach. Sprawa była ważna nie tylko politycznie, ale też gospodarczo, bo nowe przepisy miały wejść w życie możliwie szybko i przełożyć się na rachunki kierowców jeszcze przed świętami. Ostatecznie finał tej procedury okazał się nietypowy, bo podpis pod ustawami został złożony w okolicznościach rzadko spotykanych nawet na najwyższych szczeblach państwa.
Rządowy pakiet CPN i oczekiwanie na podpis prezydenta
Deklaracja gotowości do podpisu i moment, w którym ustawy zostały zatwierdzone
Kulisy operacji przeprowadzonej już na pokładzie samolotu lecącego do Dallas
Punktem wyjścia był rządowy pakiet CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”, przyjęty przez Radę Ministrów 26 marca. Kancelaria Premiera informowała, że pakiet ma przynieść wyraźnie niższe ceny paliw dzięki obniżce VAT na paliwa, obniżce akcyzy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej na stacjach. W komunikacie rządu padła też zapowiedź, że jeśli prezydent podpisze dokumenty, kierowcy mają odczuć zmiany jeszcze przed Wielkanocą.
Parlament działał bardzo szybko. Senat przyjął pakiet bez poprawek, a to oznaczało, że do zakończenia procesu legislacyjnego brakowało już tylko podpisu głowy państwa. Z punktu widzenia rynku był to moment istotny, bo nowe przepisy miały znaczenie nie tylko dla cen detalicznych paliw, ale też dla całego otoczenia inflacyjnego i nastrojów konsumenckich.
W samym pakiecie znalazły się dwie ustawy. Jak podała oficjalna strona prezydenta, chodzi o nowelizację ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz o nowelizację ustawy o podatku akcyzowym. W praktyce był to więc zestaw narzędzi podatkowych i regulacyjnych mających wymusić szybszy spadek cen na stacjach. Ostatnie słowo należało jednak do prezydenta. Podjął już decyzje i to w zaskakujących okolicznościach.