NEWS
Musicie zobaczyć te ZDJĘCIA! ❤️😍
BAJECZNE CHWILE IGI ŚWIĄTEK NA MAJORCE. RODZINA, TRENINGI I NADAL W TLE
Iga Świątek postanowiła wejść w najważniejszą część sezonu w wyjątkowy sposób. Zamiast nerwowego zgiełku i medialnego zamieszania wybrała Majorkę, gdzie połączyła świąteczny oddech z bardzo konkretną pracą nad formą. Na hiszpańskiej wyspie nie zabrakło rodzinnych chwil, zdjęć z codzienności i treningów, które od razu przyciągnęły uwagę kibiców. Wszystko dlatego, że Polka przygotowuje się tam w akademii Rafaela Nadala i rozpoczęła współpracę z nowym trenerem Francisco Roigiem.
Święta inne niż wszystkie
W życiu sportowca takie momenty są naprawdę cenne. Kiedy przez większość roku wszystko kręci się wokół startów, lotów, treningów i presji wyniku, nawet kilka spokojniejszych dni z rodziną może mieć ogromne znaczenie. Właśnie tak wyglądały ostatnie chwile Igi na Majorce. Według relacji spędzała tam Wielkanoc z najbliższymi, a na wyspie dołączyli do niej ojciec Tomasz Świątek i siostra Agata. W sieci pojawiły się też кадry z bardziej prywatnej strony tego wyjazdu: lody, wspólny czas i zwykła codzienność, której kibice zwykle nie oglądają zbyt często.
To właśnie takie sceny budują zainteresowanie wokół gwiazd sportu. Nie tylko wielkie mecze czy puchary działają na wyobraźnię. Czasem dużo mocniej działa obraz mistrzyni, która po prostu siada z rodziną, łapie oddech i wygląda, jakby na chwilę mogła zapomnieć o całym świecie. I powiem szczerze, kibice bardzo lubią takie momenty, bo pokazują bardziej ludzką stronę wielkiego sportu.
Majorka to nie wakacje. Tu zaczyna się nowy etap
Choć zdjęcia z wyspy wyglądają lekko i przyjemnie, nie ma wątpliwości, że ten wyjazd ma przede wszystkim sportowy sens. Świątek trenuje w Rafa Nadal Academy, a to nie jest miejsce przypadkowe. To właśnie tam zaczęła pracę z Francisco Roigiem, który kilka dni temu oficjalnie dołączył do jej sztabu po zakończeniu współpracy z Wimem Fissette’em. Roig ma za sobą wieloletnią pracę z Rafaelem Nadalem i jest postacią doskonale znaną w tenisowym świecie.
Dla kibiców to sygnał, że Iga nie chce tylko przeczekać trudniejszego momentu sezonu. Ona wyraźnie szuka nowego impulsu. Czasem właśnie zmiana otoczenia, ludzi i codziennej rutyny daje zawodnikowi coś, czego wcześniej brakowało. Nie zawsze chodzi o wielką rewolucję. Czasem wystarczy świeże spojrzenie, nowy rytm i ktoś, kto potrafi wydobyć z tenisistki dodatkowe dwa albo trzy procent. A na tym poziomie to potrafi zmienić naprawdę bardzo dużo.