NEWS
Mieli pożegnać zmarłego, gdy na salę wszedł Jarosław Kaczyński. Szok na pogrzebie
Po pogrzebie w Gliwicach jedna z rodzin zastała zaskakującą sytuację w restauracji. Lokal poprosił uczestników o przejście do innej sali. Ta, którą zamówili, okazała się niedostępna. Kiedy zobaczyli dla kogo została ona przydzielona, nie dowierzali.
Gliwice. Szokujące sceny po pogrzebie
Redakcja „Faktu” opisała szokującą historię jednej z czytelniczek. W jednej z restauracji w Gliwicach miała odbyć się stypa po jej zmarłym dziadku. Rodzina miała zarezerwować salę już 25 maja w poniedziałek, z poproszeniem o gościnę w konkretnej części lokalu.
Niestety po pogrzebie okazało się, że zdjęcie zmarłego dziadka stało na parkingu, a nie jak pierwotnie proszono – przy wybranej sali. Kiedy rodzina kierowała się w stronę zarezerwowanej części restauracji, byli zdumieni. Sala została przeznaczona na stypę, ale polityka Prawa i Sprawiedliwości.
Czytaj także: Dron uderzył w elektrownię atomową w Ukrainie. Pilny komunikat szefa agencji atomowej
Politycy PiS na sali
Czytelnicy „Faktu” byli zdumieni, kiedy na salę zaczęli wchodzić politycy PiS. Jak się okazało, w lokalu odbywała się bowiem stypa po pogrzebie ś.p. Piotra Pyzika, dawnego posła. Kobieta która opisuje całą sytuację zapewnia, że sala była zarezerwowana przez nich wcześniej, wpłacono także zaliczkę.