NEWS
Menadżer Magdaleny Majtyki przerwał milczenie. Tego telefonu nie zapomni do końca życia
Nagła śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła środowiskiem aktorskim. Na początku marca pojawiły się informacje o jej zaginięciu, a niedługo później nadeszła tragiczna wiadomość o odnalezieniu jej ciała w lesie pod Wrocławiem. Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa, a przyczyny śmierci aktorki pozostają nieznane. Teraz o ostatnich chwilach przed dramatem opowiedział jej menedżer.
Czytaj też: Ustalili co stało się w dniu wypadku. Krok po kroku, tak doszło do tragedii. Nie jest tak jak wszyscy myśleli
Kim była Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka przez lata była związana przede wszystkim z teatrem, choć widzowie mogli zobaczyć ją również w popularnych produkcjach telewizyjnych. Pojawiała się epizodycznie w serialach takich jak „Na Wspólnej”, „Świat według Kiepskich” czy „Ojciec Mateusz”.
Choć nie należała do grona najbardziej medialnych aktorek, była dobrze znana w środowisku artystycznym. Współpracownicy podkreślali jej pracowitość, energię i ogromną pasję do zawodu.
Na początku marca media obiegła informacja o jej zaginięciu. Następnego dnia służby odnalazły ciało aktorki w lesie w Biskupicach Oławskich, niedaleko uszkodzonego samochodu, którym się poruszała.
Menedżer Magdaleny Majtyki o telefonie od policji
Do dramatycznych wydarzeń odniósł się Maksymilian Wesołowski, menedżer aktorki. W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że wiadomość o zaginięciu Majtyki była dla niego ogromnym szokiem.