NEWS
Martina Navratilova zaskakuje opinią o obecnej czołówce tenisa, pomijając Igę Świątek. Co zmieniło się w układzie sił na korcie?
Tak legenda pominęła Igę Świątek. Wielka zmiana na szczycie tenisa
Przez długi czas w kobiecym tenisie ton rywalizacji nadawały Aryna Sabalenka i Iga Świątek, jednak obecnie układ sił w tourze uległ zmianie. W rozmowie z oficjalnym serwisem WTA Martina Navratilova zwróciła uwagę, że Białorusinka ma dziś już inną przeciwniczkę, z którą w najbliższych miesiącach będzie walczyć o najważniejsze trofea sezonu. Tym samym kompletnie pominęła Polkę.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Przed nami “Sunshine Double” 2026 — prestiżowy maraton obejmujący BNP Paribas Open w kalifornijskim Indian Wells oraz Miami Open na Florydzie. O przewidywania na temat zbliżających się turniejów zapytana została legendarna Martina Navratilova.
Czytaj więcej: Burza wokół Świątek i Fissette’a. Mówią o “magicznym zniknięciu”
REKLAMA
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Dlaczego Iga Świątek została pominięta w komentarzach?
Kto jest obecnie główną rywalką Aryny Sabalenki?
Jakie zmiany zaszły w czołówce kobiecego tenisa?
Co powiedziała Navratilova na temat formy Jeleny Rybakiny?
Forma Jeleny Rybakiny zmienia wszystko
Była zawodniczka zwróciła uwagę, że względem poprzedniego sezonu kluczowy przed startem turniejów jest powrót Jeleny Rybakiny. — To najważniejsza zmiana. Jelena wygrała Australian Open, grając najlepszy tenis wtedy, gdy było to najważniejsze. W finale lepiej panowała nad nerwami niż Aryna Sabalenka i wygrała w trzech setach. Po Australii była chora — to często się zdarza po turniejach wielkoszlemowych. Mnie też po Wimbledonie i US Open często dopadało przeziębienie, bo organizm po prostu “puszcza”. Po wycofaniu się z Abu Zabi mam nadzieję, że jej układ odpornościowy jest już w porządku. Wygrała trzy mecze w Dosze i Abu Zabi, zobaczymy, jak będzie się czuła na pustyni — stwierdziła.
Sabalenka i jej problemy
Navratilova odniosła się również do aktualnej dyspozycji Aryny Sabalenki. — Grała bardzo dobrze, docierając do finału w Melbourne i wygrywając trudne mecze. Utrzymała nerwy na wodzy, choć nie była w najwyższej formie. Dobra wiadomość jest taka, że dociera do finałów Wielkiego Szlema — pięciu z ostatnich sześciu. Zła — że trzy z nich przegrała — zaznaczyła.
Czytaj więcej: Trzy wielkie zagrożenia dla Igi Świątek w rankingu WTA! Oto możliwe scenariusze
Była tenisistka zwróciła uwagę na to, że po drugiej, bolesnej porażce na Australian Open Sabalenka będzie musiała się mentalnie podnieść. — To trudne do przezwyciężenia, bo możesz sobie z tym radzić — dopóki znowu nie znajdziesz się w tej sytuacji. Gdy wracasz na ten etap, ciało zaczyna reagować po swojemu. Masz wrażenie, jakbyś była poza własnym ciałem i patrzyła na siebie z góry. Łatwo o “blizny” mentalne, bo to największa scena, cały świat patrzy. Jestem jednak przekonana, że sobie z tym poradzi. Sposób, w jaki poprawiła serwis i odbudowała się mentalnie, wiele mówi. Myślę, że nauczy się lepiej tym zarządzać — podkreśliła.