NEWS
Marek Suski zasłabł podczas przesłuchania, co wywołało nieoczekiwane emocje i wspomnienia. Co wydarzyło się w prokuraturze?
Marek Suski zasłabł w trakcie przesłuchania. Wezwano karetkę. “Nie chcę umierać jak Basia Skrzypek”
Marek Suski zasłabł w czasie przesłuchania w prokuraturze. — Powiedziałem do [prok. Ewy — red.] Wrzosek, że ja tu nie chcę umierać jak Basia Skrzypek — relacjonował poseł PiS.
Jak podaje Blask Online, do zdarzenia doszło w trakcie czynności procesowych. — To jest demokracja walcząca, a raczej demolacja. Zostałem wezwany do prokuratury na przesłuchanie w sprawie, jaką posłowi Jackowi Ozdobie wytoczyła Ewa Wrzosek — powiedział w rozmowie z portalem Marek Suski.
Ewa Wrzosek również przyszła na przesłuchanie. — Jak ją zobaczyłem, to skoczyło mi ciśnienie. Bardzo źle się poczułem, poprosiłem o wezwanie karetki pogotowia. Powiedziałem do Wrzosek, że ja tu nie chcę umierać jak Basia Skrzypek. Jak mnie lekarze badali, to Wrzosek przyglądała się. Powiedziałem do niej: co zemsta na zimno? — dodał polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Prokurator: Medycy nie stwierdzili zawału
Do zdarzenia odniósł się rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak przekazał, przesłuchanie miało odbyć się w formie telekonferencji, jednak Marek Suski stawił się w prokuraturze w obecności swojego pełnomocnika. — Świadek był zaskoczony i zszokowany obecnością pokrzywdzonej, podniesionym głosem nawiązywał do wydarzeń sprzed roku i do śmierci Barbary Skrzypek — powiedział prok. Piotr Antoni Skiba.