NEWS
Macron nie mógł dłużej czekać i wydał pilny rozkaz. Nagle ostrzegł Trumpa Czytaj więcej:
Francuski prezydent ogłosił pilną decyzję wojskową, która natychmiast zmienia układ sił na Morzu Śródziemnym. W specjalnym wystąpieniu do narodu poinformował o konkretnych rozkazach i jednocześnie skierował ostre słowa pod adresem jednego z najważniejszych sojuszników. Szczegóły tej operacji oraz polityczne konsekwencje jego deklaracji mogą zaskoczyć nawet uważnych obserwatorów międzynarodowej sceny.
Francja wysyła lotniskowiec na Morze Śródziemne. Decyzja Macrona
Macron krytykuje USA i Izrael. Ostre słowa o operacjach wojskowych
Francuskie myśliwce i fregaty w regionie. Konkretne ruchy wojska
Sytuacja w regionie Bliskiego Wschodu w ostatnich dniach stała się na tyle niestabilna, że w Paryżu uznano, iż dalsze zwlekanie z decyzjami może przynieść poważne konsekwencje. W specjalnej odezwie do obywateli prezydent Francji, Emmanuel Macron, poinformował o podjęciu konkretnych działań wojskowych, które mają zabezpieczyć interesy kraju oraz jego sojuszników.
Jak przekazał, w obliczu narastającej niepewności i dynamicznie zmieniających się okoliczności zdecydował o wysłaniu w rejon Morza Śródziemnego kluczowych elementów francuskich sił zbrojnych.
– W obliczu tej niestabilnej sytuacji i niepewności nadchodzących dni, nakazałem lotniskowcowi Charles de Gaulle, jego siłom powietrznym i eskorcie złożonej z fregat wypłynięcie na Morze Śródziemne – powiedział Emmanuel Macron w wystąpieniu do narodu.
Chodzi o jedyny francuski lotniskowiec – Charles de Gaulle – wraz z jego skrzydłem lotniczym oraz osłoną w postaci fregat. Sama decyzja ma charakter prewencyjny i pokazuje, że Paryż nie zamierza biernie obserwować rozwoju wydarzeń w regionie. Jednocześnie prezydent podkreślił, że Francja nie chce zostać bezpośrednio wciągnięta w otwarty konflikt zbrojny.
W swoim przemówieniu odniósł się także do odpowiedzialności za obecną sytuację.
– Islamska Republika Iranu ponosi główną odpowiedzialność za tę sytuację – powiedział Macron, wskazując, że teokratyczne władze w Teheranie miały finansować i dozbrajać Hamas.
To wyraźny sygnał, że Paryż postrzega kryzys nie jako incydent lokalny, lecz jako element szerszej układanki geopolitycznej.