NEWS
Ludzie nie mieli pojęcia!
Tomasz Wygoda zakochany. Ujawnił całą prawdę
Tomasz Wygoda to postać, którą coraz częściej można zobaczyć w mediach nie tylko jako surowego jurora tanecznego show, ale też jako barwną osobowość z własnymi przekonaniami.
W show „Taniec z gwiazdami” zasiada od kilku edycji i – choć wielu widzów chwali jego kompetencje i profesjonalizm – nie brakuje też krytyki. Internauci zwracają uwagę, że jego wypowiedzi bywają zbyt filozoficzne i rozbudowane jak na format rozrywkowy, co prowokuje do debat pod filmikami i artykułami o programie.
Wygoda z zawodu jest choreografem i tancerzem o bogatym doświadczeniu artystycznym, a wiele jego opinii na temat tańca, społeczeństwa czy mediów społecznościowych trafia poza kontekst telewizyjny i budzi dyskusje w sieci. Jego styl bywa więc czasem odbierany jako głębszy i bardziej refleksyjny niż komentarze pozostałych jurorów – i nie wszyscy widzowie czują się z tym komfortowo.
Taka postawa – połączenie krytycznego oka profesjonalisty i osobistej wrażliwości – sprawia jednak, że Tomasz Wygoda wyróżnia się wśród prowadzących i jurorów. To z kolei buduje wokół jego osoby aurę człowieka, który ma coś do powiedzenia nie tylko o tańcu, ale i o życiu.
Mi przez żołądek do serca” – jak opowiada o miłości
Podczas niedawnej rozmowy z dziennikarzem “Faktu” juror „Tańca z gwiazdami” opowiedział nieco o swoich planach na święta i rodzinnych spotkaniach, a przy okazji padło pytanie, które wielu jego fanów długo trzymało w tajemnicy: czy kiedykolwiek „poderwał kogoś” swoją kuchnią? Wygoda stanowczo przyznał, że nie, ale dodał intrygującą refleksję o relacjach i starań:
„Mi się nie zdarzyło, nie robiłem takich numerów. … Jeśli mi na kimś zależy i chcę zrobić wrażenie, to wszystko zrobię i chcę zrobić jak najlepiej, bo mi zależy. Trochę zawsze jest przez żołądek do serca. Jak ci zależy to nie dasz komuś byle czego.”