Connect with us

NEWS

Ludzie nie mieli bladego pojęcia 😞

Published

on

Joanna Jabłczyńska opowiada o kulisach dziecięcej kariery: „Nieraz płakałam ze zmęczenia”.

Joanna Jabłczyńska od dekad jest obecna w polskim show-biznesie, jednak cena, jaką zapłaciła za wczesny start przed kamerami, wielu może zdziwić. Gwiazda otwarcie przyznaje, że praca od najmłodszych lat wiązała się z pewnymi wyrzeczeniami. Dziś aktorka przechodzi kolejną życiową rewolucję, wybierając spokój i pasje, które odnalazła w zupełnie nowym miejscu.

Dziecięca sława Joanny Jabłczyńskiej
Druga życiowa rola aktorki
Nowe etapy w życiu Jabłczyńskiej

WIADOMOŚCI
FINANSE
POLSKA LOKALNIE
ROZRYWKA
SPORT
PRACA
O NAS
Wyszukaj w serwisie

Szukaj
Goniec.pl
>
Rozrywka
>
Joanna Jabłczyńska opowiada o kulisach dziecięcej kariery: „Nieraz płakałam ze zmęczenia”.

Justyna Załucka
30.03.2026 15:02
Joanna Jabłczyńska opowiada o kulisach dziecięcej kariery: „Nieraz płakałam ze zmęczenia”.

fot. KAPIF
Joanna Jabłczyńska od dekad jest obecna w polskim show-biznesie, jednak cena, jaką zapłaciła za wczesny start przed kamerami, wielu może zdziwić. Gwiazda otwarcie przyznaje, że praca od najmłodszych lat wiązała się z pewnymi wyrzeczeniami. Dziś aktorka przechodzi kolejną życiową rewolucję, wybierając spokój i pasje, które odnalazła w zupełnie nowym miejscu.

Dziecięca sława Joanny Jabłczyńskiej
Druga życiowa rola aktorki
Nowe etapy w życiu Jabłczyńskiej
Dziecięca sława Joanny Jabłczyńskiej
Joanna Jabłczyńska swoją przygodę z mediami rozpoczęła jako bardzo żywiołowe dziecko, które wręcz rwało się na scenę. Jak sama wspomina:

– Byłam dzieckiem, które miało bardzo dużo energii i musiałam ją gdzieś spożytkować. Zawsze też bardzo sama z siebie lubiłam występować. Od przedszkola czy gdziekolwiek były jakieś przedstawienia, to ja po prostu byłam pierwsza i lubiłam to – przyznaje aktorka.

Ta naturalna iskra zaprowadziła ją do „Fasolek”, a później m.in. do kultowych produkcji młodzieżowych, takich jak serial „Trzy szalone zera”. Choć dla widzów była uśmiechniętą gwiazdą, łączenie pracy z nauką wymagało od niej dyscypliny często ponad własne siły. Rodzice postawili sprawę jasno – występy były nagrodą za dobre stopnie.

Aktorka przyznaje dziś szczerze:

– Zawsze mi mówili, że jeżeli będą dobre oceny w szkole, to będę mogła brać udział we wszelakich występach. Z jednej strony oczywiście ich rozumiem, bo ta edukacja podstawowa jest kluczowa i najważniejsza, ale z drugiej strony, no to był dla mnie stres. Z jednej strony zależało mi na tych występach, więc podchodziłam do nauki pewnie nie tak jakbym chciała, żeby dzieci podchodziły, czyli tak, żeby się nauczyć, tak, żeby mieć wiedzę na przyszłość, tylko bardziej robiłam to po to, żeby mieć dobre oceny, żeby rodzice mnie puszczali na występy, ale wiadomo, że były takie momenty, kiedy to było bardzo wyczerpujące i nawet bym powiedziała, że ponad siły dziecka. Na przykład, jak grałam w serialu „Trzy szalone zera”, to przez bardzo dużo tygodni, miesięcy nawet mnie nie było w szkole.

Praca na planie w latach 90. i na początku dwutysięcznych wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj. Mała Joanna musiała mierzyć się z dorosłymi normami czasu pracy, często wstając o świcie i kończąc zdjęcia nawet po kilkunastu godzinach.

– Często trzeba było wstać o 5:00 nad ranem na ten plan. Teraz widzę na przykład, jak u nas grają dzieci na planie, to jest bardzo pilnowany ten czas, żeby nie było przekroczone 6 godzin, w zależności od wieku i tak dalej. No to u nas było po 12 h i więcej. Nikt nie brał pod uwagę nadgodzin. No, więc na pewno to było ponad moje siły wielokrotnie – wyznaje gwiazda.

Po powrocie z wielotygodniowych lub wielomiesięcznych zdjęć czekała ją walka o zaliczenia i egzaminy, co generowało ogromne przeciążenie młodego organizmu. Mimo fizycznego wyczerpania, pasja Joanny była jednak tak silna, że nie wyobrażała sobie rezygnacji z aktorstwa, nawet gdy jej ciało mówiło „dość”.

– Ja sama, jak pamiętam, no nieraz płakałam ze zmęczenia, ale prosiłam rodziców żeby nie rezygnowali z niczego, bo ja bardzo chcę tam być, tylko po prostu jestem zmęczona. Nie zawsze było zawsze łatwe i kolorowe – wspomina Joanna Jabłczyńska.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS1 hour ago

Oj, wygląda to naprawdę kiepsko 😟

NEWS1 hour ago

„MÓJ SYN NIE JEST MASZYNĄ!” Matka Thanasi Kokkinakis zalała się łzami, gdy opowiadała o wyniszczającym kryzysie, który prawie zniszczył karierę jej syna. Nie chodziło tylko o presję ostrej konkurencji; był to także osobisty atak na honor rodziny. Jej 12-wyrazowe przesłanie do federacji sprawiło, że wszyscy zaniemówili. Bolesna prawda kryjąca się za jej łzami była jeszcze bardziej szokująca, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić…👇

NEWS1 hour ago

Niesłychane, co wyznał!👇

NEWS1 hour ago

Ale wieści!

NEWS1 hour ago

Jackowski widzi dramat Trumpa na “pięknych schodach”. Wizja mrozi krew w żyłach: “On go sprzedał” 👉 Read more in the comments 👇

NEWS1 hour ago

Trzeba być gotowym już teraz ❗❗❗❗👇😲Warunki szczególnie niebezpieczne dla kierowców😱

NEWS1 hour ago

Lekarze przekazali diagnozę wnuczce byłego premiera

NEWS2 hours ago

Od 10 lat nie ma już go z nami… Ks. Jan Kaczkowski zmarł 28 marca 2016 r. w domu, otoczony rodziną 🕯 Był założycielem i dyrektorem Puckiego Hospicjum. W 2012 r. zachorował na glejaka mózgu. Mówił o sobie, że jest “onkocelebrytą”, bo znanym z tego, że ma raka. Na każdym kroku powtarzał: “Zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później, niż ci się wydaje” 🖤 Szczegóły w komentarzu👇

NEWS2 hours ago

Prezydent Nawrocki celebrował Niedzielę Palmową w Dallas, tworząc wyjątkową atmosferę polskiej duchowości i tradycji tysiące kilometrów od domu.👇

NEWS3 hours ago

Zaskakujący wynik Brauna. Widać też “efekt Czarnka”

NEWS3 hours ago

Internauci nie mają litości👇

NEWS3 hours ago

Huczy w całej Polsce👇

Copyright © 2026 Americadigest360