NEWS
Ledwo Nawrocki przyjechał na Węgry, a tu taki cios od MSZ. Tego nikt się nie spodziewał
Prezydent Karol Nawrocki wyruszył na spotkanie z Viktorem Orbanem. Jak się okazuje, nie towarzyszy mu absolutnie nikt z MSZ. Podobna sytuacja będzie miała miejsce także na nadchodzącej konferencji w USA.
Prezydent bez wsparcia MSZ
Portal RMF FM ustalił, że żaden członek Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) nie pojedzie z Karolem Nawrockim na Węgry ani do USA. Prezydent dzisiaj 23 marca pojechał bowiem do Budapesztu na spotkanie z lokalnym premierem Viktorem Orbanem. Z kolei w piątek 27 marca polska głowa państwa uda się za ocean, do Dallas (Texas), na konferencję amerykańskich republikanów. To partia, do której należy Donald Trump.
Kontrowersje wokół wizyty na Węgrzech
Wizyta Nawrockiego w Budapeszcie wzbudza wiele kontrowersji. Rząd nie kryje swojej krytyki wobec tego spotkania, o czym poinformował Radosław Sikorski, szef MSZ:
Rad bym wiedzieć, jaki jest polski interes we wspieraniu najbardziej skorumpowanego i proputinowskiego polityka w Europie.
Polityk dodał, że spotkanie polskiego prezydenta z Viktorem Orbanem jest elementem kampanii zagranicznego polityki przed nadchodzącymi wyborami. Jak zaznaczył Sikorski, to wbrew ustanowionemu zwyczajowi demokracji, który zakłada zakaz realizacji wizyt państwowych blisko dnia wyborów. Uznał, że polska głowa państwa bierze „ewidentny” udział w kampanii wyborczej na rzecz premiera, który blokuje ważne polskie inicjatywy.
Zobacz więcej: Wstrząsająca zapowiedź Iranu, świat patrzy z niepokojem. „Zaminujemy wszystko”
KPRP: Mamy wspólne interesy
W odpowiedzi na zarzuty Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej (KPRP) zadeklarowała, że celem wizyty prezydenta jest realizacja polskich interesów i zacieśnianie stosunków międzynarodowych. Jak przekazał Zbigniew Bogucki:
Z częścią węgierskiej polityki nie zgadzamy się. Mamy tutaj zdecydowanie inne interesy,
Zauważył natomiast, że Polska i Węgry obejmują podobne stanowisko w wielu kwestiach. Dotyczy to m.in. blokowania „szaleństwa Zielonego Ładu”, ochrona przed nielegalną migracją i innymi „lewackimi ideologiami”.