NEWS
Katastrofa samolotu w Kolumbii. Na pokładzie było 110 osób
Do groźnej katastrofy doszło na południowym wschodzie Kolumbii. W rejonie Puerto Leguizamo, niedaleko granicy z Ekwadorem, rozbił się wojskowy samolot transportowy. Według wstępnych informacji na pokładzie znajdowało się 110 żołnierzy. Sprawa ma charakter rozwojowy, a służby wciąż pracują na miejscu.Informacje o rządzie
Zobacz też: Tragedia na lotnisku LaGuardia. Samolot Air Canada zderzył się z pojazdem, są ofiary
Samolot rozbił się krótko po starcie
Pierwsze doniesienia wskazują, że maszyna uległa wypadkowi podczas startu z okolic Puerto Leguizamo. Agencja Reutera, powołując się na kolumbijskie Ministerstwo Obrony, podała, że chodzi o samolot sił powietrznych kraju. Reuters ustalił też, że była to maszyna typu Lockheed Martin C-130 Hercules.
Liczba osób znajdujących się na pokładzie pojawia się w relacjach lokalnych mediów, na które powołują się międzynarodowe redakcje. Według tych informacji w samolocie było 110 żołnierzy. Na tym etapie władze nie podały jeszcze pełnego, oficjalnego bilansu ofiar ani dokładnej przyczyny katastrofy.
Trwa akcja ratunkowa, bilans wciąż nie jest znany
Kolumbijskie służby ratunkowe zostały skierowane na miejsce katastrofy, ale sytuacja nadal nie jest w pełni jasna. Minister obrony Pedro Sánchez przekazał, że jednostki wojskowe działają już w rejonie wypadku, jednak liczba ofiar śmiertelnych i rannych wciąż nie została oficjalnie potwierdzona.
W mediach społecznościowych i lokalnych przekazach zaczęły pojawiać się nagrania z miejsca zdarzenia. Pokazują one dym i ogień w rejonie katastrofy, ale na razie nie zmienia to najważniejszego faktu: władze apelują, by nie wyciągać pochopnych wniosków, dopóki nie pojawi się pełny komunikat.