NEWS
Jakie to przykre 😔
Takie marzenia miał Jacek Magiera. Nie doczekał. Wideo, które wyciska łzy
Środowisko piłkarskie w Polsce pogrążyło się w żałobie po nagłej śmierci Jacka Magiery. 49-letni trener i współpracownik sztabu reprezentacji zmarł po tym, jak zasłabł podczas porannego biegu we Wrocławiu. Choć natychmiast trafił do szpitala i otrzymał pomoc, lekarzom nie udało się go uratować. W sieci pojawiło się również jego ostatnie nagranie — poruszający materiał, który dla wielu kibiców stał się wyjątkowo emocjonalnym pożegnaniem.
Pierwsze informacje pojawiły się w piątkowy poranek i rozeszły się błyskawicznie, zanim wielu zdążyło dopić kawę. Jacek Magiera nie żyje – miał 49 lat. Według ustaleń zasłabł podczas porannego treningu biegowego we Wrocławiu. Sytuacja była poważna od pierwszych minut, bo natychmiast trafił do Wojskowego Szpitala Klinicznego. Mimo szybkiej reakcji służb medycznych nie udało się go uratować.
Jeszcze kilka dni wcześniej normalnie pracował, pojawiał się na treningach, funkcjonował w rytmie, który dla ludzi futbolu jest codziennością. Dlatego ta informacja uderzyła tak mocno – nic nie zapowiadało tragedii. W sztabie reprezentacji Polski był jednym z tych, którzy nie szukają rozgłosu, tylko robią swoją robotę. Spokojny, konkretny, zawsze przygotowany.
Reakcje przyszły natychmiast. Szok, niedowierzanie, cisza – tak można podsumować pierwsze godziny po potwierdzeniu wiadomości przez Polski Związek Piłki Nożnej. Dla wielu osób z branży to nie była tylko strata trenera. To był człowiek, z którym pracowali na co dzień, który był częścią ich zawodowego świata. I nagle tego świata po prostu zabrakło jednego elementu.