NEWS
Iga Świątek odpadła z Miami Open szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. 24-latka przegrała z Magdą Linette 6:1, 5:7, 3:6 i już w drugiej rundzie pożegnała się z turniejem. Chwilę później w rozmowie z Żelisławem Żyżyńskim wyznała, że jest jej ciężko i zaczęła przepraszać za swoją grę. O słowach tenisistki jest już bardzo głośno. “Woła o pomoc” — czytamy. Sporo mówi się także o reakcji dziennikarza Canal+ przeprowadzającego wywiad. 🟥 Link w komentarzu👇
Wrze po szczerym wyznaniu Igi Świątek. Mówią wprost: woła o pomoc
Iga Świątek odpadła z Miami Open szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. 24-latka przegrała z Magdą Linette 6:1, 5:7, 3:6 i już w drugiej rundzie pożegnała się z turniejem. Chwilę później w rozmowie z Żelisławem Żyżyńskim wyznała, że jest jej ciężko i zaczęła przepraszać za swoją grę. O słowach tenisistki jest już bardzo głośno. “Woła o pomoc” — czytamy. Sporo mówi się także o reakcji dziennikarza Canal+ przeprowadzającego wywiad.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
— Jest ciężko i nie pozostaje mi nic innego, jak pracować i odkopać się z tego — przyznała trzecia rakieta globu. Na te słowa od razu zareagował Żyżyński. — Byliśmy z tobą, jak było dobrze, będziemy z tobą, jak jest gorzej. Życzę ci, żebyś jak najszybciej poczuła się wolna, jak to mówisz, na korcie i żeby to jak najszybciej nastąpiło — powiedział dziennikarz.
Dziękuję. Na pewno nie jest to tenis, który chce pokazywać wszystkim, więc w sumie przepraszam, że… nie wygląda to lepiej — odpowiedziała łamiącym się głosem Polka, której zabrakło słów. — Nie masz za co przepraszać Iga — zareagował natychmiast Żyżyński, kończąc rozmowę.