NEWS
Goście nie mogli uwierzyć własnym uszom 😳😳😳👇
Trump wyśmiał dziennikarkę CNN na kolacji korespondentów. Na sali zapadła cisza
Zamiast świętowania wolności prasy była seria złośliwości pod adresem dziennikarzy. Tak wyglądała doroczna kolacja Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, na której Donald Trump ostro zaatakował zgromadzonych reporterów. Publiczność zareagowała chłodno, a w najważniejszym momencie salę wypełniła cisza.
Przemówienie w piątkowy wieczór, 24 lipca, prezydent poświęcił w dużej mierze mediom, Demokratom i celebrytom, których od lat ma na pieńku. Ostrze skierował m.in. przeciwko Kaitlan Collins i Jake’owi Tapperowi z CNN oraz Joshowi Dawseyowi z „The Wall Street Journal”.
Najmocniej dostało się Collins. Trump zakwestionował przyznaną jej nagrodę za relację ze słynnego spotkania w Gabinecie Owalnym z udziałem Wołodymyra Zełenskiego z lutego 2025 roku.
„Chciałbym osobiście pogratulować Kaitlan Collins z CNN nagrody. Chodziło tylko o mnie. To fałsz — nie powinna jej dostać. To była ściema, ale się tym nie przejąłem” — mówił.
Po chwili przeszedł do uwag o wyglądzie i zachowaniu dziennikarki.
„To młoda, atrakcyjna kobieta. Nigdy się nie uśmiecha. Powiedziałem: Kaitlan, czy ty się w ogóle uśmiechasz? Uśmiechnij się. Masz świetną pozycję, jesteś w CNN, które nadaje fałszywe wiadomości, powinnaś być szczęśliwą osobą. Więc uśmiechnij się, Kaitlan, po prostu się uśmiechnij”.
Prowadzący galę Wolf Blitzer z CNN spojrzał wtedy w stronę Collins, która siedziała przy stoliku nieopodal sceny, ale kamery nie uchwyciły jej twarzy. Sala milczała.