NEWS
Fortuna za zwycięstwo. Kwota rzuca na kolana
Tyle już zarobiła Iga Świątek w Indian Wells. Jeśli wygra, wzbogaci się o fortunę
Polska scena sportowa przez długie dekady zdominowana była przez dyscypliny drużynowe, co naturalnie ograniczało potencjał komercyjny poszczególnych zawodników. Dziś jednak uwaga globalnych sponsorów i rodzimych kibiców skupia się na wąskiej grupie wybitnych jednostek, które stały się samodzielnymi, silnymi markami. Doskonałym przykładem tego zjawiska jest Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski i napastnik hiszpańskiej FC Barcelony od lat utrzymuje się w czołówce najlepiej zarabiających sportowców w Europie.
Fot. Nur Photo/East News
Jego roczne przychody, będące wypadkową lukratywnego kontraktu klubowego oraz globalnych umów reklamowych, regularnie przekraczają barierę 30 milionów euro. W globalnych zestawieniach finansowych, takich jak listy magazynu Forbes, na tak wysokim piedestale znajdziemy jednak głównie czołowych piłkarzy świata, bez szerokiego panteonu polskich przedstawicieli innych dyscyplin. Swoimi wynikami na arenie międzynarodowej polski napastnik dobitnie udowadnia opinii publicznej, że dzisiejszy elitarny sport to wybitnie dochodowy biznes i potężna gałąź współczesnej gospodarki.
Zupełnie osobną, niezwykle fascynującą kategorią w kontekście zarobków pozostaje tenis. Popularność tej dyscypliny w naszym kraju gwałtownie wzrosła, co jest wprost proporcjonalne do historycznych sukcesów reprezentantów Polski. To sport wybitnie indywidualny, w którym nagrody finansowe za poszczególne turnieje potrafią przyprawić o zawrót głowy. Struktura przychodów opiera się tu w pełni na realnych osiągnięciach na korcie, co czyni rywalizację niezwykle transparentną.