NEWS
Dramatyczne chwile dla polskich piłkarzy w Lizbonie. Kontuzja Bednarka i emocjonujący mecz zadecydowały o wyniku pierwszego półfinału.
Rzut karny rozstrzygnął hit z Polakami! Dramat reprezentanta Polski
Duże problemy FC Porto! Hit w Lizbonie nie układał się po myśli zespołu trzech polskich piłkarzy. Jan Bednarek został powalony na ziemię i jeszcze przed przerwą schodził z boiska z kontuzją. Zmienił go Jakub Kiwior, a w drugiej połowie zespołowi pomagał także Oskar Pietuszewski. Jedyny cios w pierwszym półfinale Pucharu Portugalii zadał jednak Luis Suarez, trafiając dla Sportingu na 1:0 z rzutu karnego. O wszystkim zadecyduje rewanż.
Fani z Polski mogli liczyć na to, że od początku pucharowego starcia zobaczą na boisku kilku zawodników z naszego kraju. Po świetnych występach Oskara Pietuszewskiego i bramce z Arouką, 17-latek usiadł na ławce, podobnie jak Jakub Kiwior. Od początku oglądaliśmy tylko Bednarka, który nie miał łatwego życia w meczu z ekipą z Lizbony.
29-latek dobrze interweniował po zagraniu Ivana Fresnedy na początku meczu, ale z każdą minutą rywalizacja zaostrzała się. W 28. minucie niestety jego zdrowie zostało nadszarpnięte. Defensor przewrócił się po tym, jak zahaczył go rozpędzony Luis Suarez. Zawodnik długo trzymał się za okolice żeber, ale grał dalej.