NEWS
Długo czekała na powrót z Dubaju
Polały się łzy. Zawadzka cudem wróciła do Polski. Nie wypuszcza syna z rąk
Z piekła dubajskich powodzi prosto w ramiona ukochanego Malborka. Marcelina Zawadzka, która jeszcze kilka dni temu drżała o bezpieczeństwo w zalanym Emiracie, jest już bezpieczna w Polsce. Gwiazda nie marnowała jednak czasu na odpoczynek – tuż po przekroczeniu progu rodzinnego domu chwyciła za pilota, by sprawdzić, jak wypadła przed kamerami.
Dubaj zazwyczaj kojarzy się z beztroskim luksusem, najwyższymi budynkami świata i błękitnym niebem, które przecinają jedynie luksusowe odrzutowce. Jednak ostatnie dni brutalnie przypomniały, że to miasto-państwo leży w samym sercu jednego z najbardziej zapalnych regionów globu. Wzrost napięcia na linii Izrael–Iran sprawił, że nad Zatoką Perską zawisły ciemne chmury, a mieszkańcy metropolii musieli na chwilę zapomnieć o zakupach w Dubai Mall i spojrzeć z niepokojem w górę. Informacje o atakach odwetowych i pociskach przelatujących nad sąsiednimi państwami sprawiły, że wakacyjna atmosfera pękła jak bańka mydlana.
W tej specyficznej, pustynnej enklawie żyje ogromna społeczność obcokrajowców, w tym całkiem spora grupa znanych Polaków. Dla nich Dubaj miał być bezpieczną przystanią, miejscem, gdzie ucieka się od polskiej szarugi i wścibskich fotoreporterów. Agnieszka Włodarczyk, która od lat buduje tam swoją codzienność z dala od blasku fleszy, czy Marcelina Zawadzka, ciesząca się niedawno narodzinami dziecka, nagle znalazły się w sytuacji, której nie przewidziałby żaden folder turystyczny. To właśnie relacje Zawadzkiej oddały realny nastrój panujący na miejscu. Zamiast kolejnych kadrów z plaży, fani zobaczyli opowieść o niepewności i nasłuchiwaniu syren.
Kiedy był ten pierwszy dzień zestrzeliwania rakiet, to wszyscy mieliśmy wrócić do domów i obserwowaliśmy, co się dzieje, czytaliśmy media, byliśmy w kontakcie z naszymi bliskimi, którzy też są tutaj. Weryfikowaliśmy też to, co się dzieje w mediach, na ile sytuacja jest rzeczywiście taka, jaką ją opisują. Wydaje mi się, że niektóre media w Europie, w Polsce, mówią trochę inaczej, jednak to, co jest faktem, to to, że obecnie przestrzeń powietrzna jest zamknięta. Latają niektóre samoloty i mam tutaj stworzone grupy z koleżankami, na których się informujemy – mówiła Zawadzka
Mimo że na ulicach wciąż widać drogie samochody, a restauracje pozostają otwarte, w domach nastroje są zgoła inne. Mieszkańcy, choć starają się zachować zimną krew, po cichu sprawdzają ważność paszportów i planują trasy ewentualnej ucieczki. To specyficzny rodzaj lęku – ukryty pod warstwą złota i betonu. W Dubaju nikt nie panikuje publicznie, bo wizerunek stabilnego raju jest tam wart miliardy dolarów. Jednak prywatne rozmowy krążą wokół bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej i gotowości do ewakuacji.