NEWS
Dlaczego Karol Nawrocki nie był w wojsku? Wyjaśniamy, co działo się w WKU 21 lat temu Czytaj więcej:
Kwestia służby wojskowej Karola Nawrockiego od miesięcy rozpala dyskusję publiczną, zwłaszcza w obliczu rosnących zagrożeń za naszą wschodnią granicą. Głowa państwa nigdy nie założyła wojskowego munduru w ramach powszechnego poboru, twardo jednak akcentując sprawność w posługiwaniu się bronią palną. Prześwietlamy zawiłe przepisy z przeszłości, które pozwoliły tysiącom młodych mężczyzn z tego rocznika w pełni legalnie ominąć koszary.
Kiedy ostatecznie państwo zrezygnowało z przymusowego poboru do armii?
Na jakich zasadach ówcześni studenci unikali zakładania kamaszy?
Tak bezpiecznie i w kilku kliknięciach sprawdzisz swój aktualny stosunek do służby wojskowej
Karol Nawrocki urodził się w 1983 roku. Zgodnie z bezwzględnie egzekwowanym wówczas prawem, przed Wojskową Komisję Uzupełnień (WKU) stawał jako dziewiętnastolatek. Na początku lat 2000. polska armia wciąż opierała się na obowiązkowej zasadniczej służbie wojskowej. Trwała ona kilkanaście miesięcy, a dla wielu chłopaków z mniejszych miast i wsi oznaczała twarde zderzenie z tzw. “falą” i wyjęcie cennego roku z życiorysu.
Część z nich szukała jednak w pełni legalnej drogi ucieczki. W przypadku Karola Nawrockiego decydujący okazał się 2003 rok. Wtedy właśnie rozpoczął pięcioletnie studia magisterskie na kierunku historia na Uniwersytecie Gdańskim. Ustawa o powszechnym obowiązku obrony mówiła jasno: podjęcie nauki w trybie dziennym dawało natychmiastowe prawo do odroczenia służby wojskowej.
Nie był to odosobniony manewr, lecz zjawisko iście masowe. Dziesiątki tysięcy młodych Polaków decydowało się na studia nie tylko z powodu głodu wiedzy, ale również traktując indeks jako darmowy bilet zwalniający z wojska. Wojskowe Komendy Uzupełnień seryjnie wbijały do książeczek wojskowych adnotacje o odroczeniu “ze względu na pobieranie nauki”.