NEWS
Czerwona linia” przekroczona, Chiny wkraczają do gry, mówią wprost
Pekin coraz ostrzej komentuje rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Tym razem chińskie MSZ jasno zaznaczyło, że nie akceptuje ataków na państwa Zatoki Perskiej i potępia uderzenia wymierzone w ludność cywilną oraz cele niemilitarne. W tle są trwające walki z udziałem USA, Izraela i Iranu, a także rosnące obawy o bezpieczeństwo regionu i światowych szlaków energetycznych.
Czytaj też: Rozkopali posiadłość Epsteina. Policja wyjawiła, czego szukają. Przerażające doniesienia
Chiny potępiły ataki na kraje Zatoki Perskiej
W środę 11 marca rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun oświadczył, że Chiny nie zgadzają się na ataki przeciwko państwom Zatoki Perskiej. Jednocześnie podkreślił, że Pekin potępia wszelkie bezpardonowe uderzenia w cywilów i obiekty niemilitarne. Według chińskiej dyplomacji najpilniejszym zadaniem jest teraz zatrzymanie działań zbrojnych i niedopuszczenie do dalszego rozszerzania się konfliktu.
Pekin chce wrócić do rozmów i negocjacji
Guo Jiakun zapowiedział również, że Chiny będą wzmacniać komunikację ze wszystkimi stronami sporu, by pomóc w złagodzeniu sytuacji i przywróceniu pokoju. W oficjalnym przekazie Pekinu wybrzmiało też jednoznacznie, że wyjściem z kryzysu ma być jak najszybszy powrót do dialogu i negocjacji.
Wcześniej chińskie władze informowały już, że planują wysłać na Bliski Wschód specjalnego wysłannika. Minister spraw zagranicznych Wang Yi przekazał to w rozmowach z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W tych kontaktach chińska strona akcentowała potrzebę ochrony ludności cywilnej, infrastruktury energetycznej oraz bezpieczeństwa szlaków żeglugowych.
Chiny uderzają też w USA i Izrael
To nie jest pierwszy tak mocny głos z Pekinu w ostatnich dniach. Już po wcześniejszych uderzeniach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran chińskie MSZ oceniło, że doszło do naruszenia suwerenności i bezpieczeństwa Iranu oraz zasad zapisanych w Karcie Narodów Zjednoczonych. Rzeczniczka resortu Mao Ning mówiła wtedy, że trzeba natychmiast zakończyć działania wojskowe i zapobiec rozlaniu się wojny na cały region.