NEWS
Czegoś takiego nikt się nie spodziewał‼️
Czuł się bardzo zagubiony”. Ekspert demaskuje zachowanie Nawrockiego po gwizdach na meczu
W niedzielę podczas meczu PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Górnikiem Zabrze a Rakowem Częstochowa na trybunach pojawił się prezydent Karol Nawrocki. Gdy tylko wszedł na stadion, spotkał się z gwizdami. Choć głowie państwa towarzyszył prezydent Zabrza Kamil Żbikowski, to sytuacja była dla niego i tak niecodzienna. Jak sobie z nią naprawdę poradził? Dokładnej oceny jego postawy podjął się dla nas Maurycy Seweryn, autor książki „Mowa ciała mówcy”.
Z analizy nagrań wynika, że głowa państwa nie miała pewności, w kogo uderzają stadionowe gwizdy, co wywołało u niej wyraźny dysonans poznawczy i zagubienie
Ekspert od mowy ciała Maurycy Seweryn wskazuje na nietypowe dla prezydenta zachowania obronne, takie jak oddanie inicjatywy otoczeniu czy oznaki tłumionej złości
Analityk zwraca uwagę na rzadko spotykane, fizjologiczne symptomy stresu, w tym autostymulacyjne kołysanie ramionami, mające na celu doraźne uspokojenie organizmu
Niedzielne spotkanie, w którym Górnik Zabrze podjął Raków Częstochowa, przyciągnęło na trybuny tłumy widzów. W loży honorowej zasiadł prezydent Karol Nawrocki. Gdy tylko wszedł na stadion, rozległy się gwizdy. Warto na wstępie odnotować jedno – część kibiców Górnika oraz radny Zabrza Sebastian Dziębowski twierdzą, że gwizdy dotyczyły prezydenta Zabrza Kamila Żbikowskiego (który siedział obok Nawrockiego), a nie samego prezydenta RP. Żbikowski jest krytykowany przez kibiców za opieszałość w prywatyzacji klubu.
Niezależnie od faktycznego wektora niechęci, sytuacja postawiła głowę państwa w problematycznym położeniu. Wkraczając na sektor, Karol Nawrocki musiał zmierzyć się z kilkoma nakładającymi się na siebie czynnikami:
obecnością kontrowersyjnego polityka, który prowokował część widowni,
nagłą i głośną reakcją tłumu połączoną z komunikatem spikera,
brakami informacyjnymi, uniemożliwiającymi szybką weryfikację adresata gwizdów.
Ta poznawcza niepewność momentalnie odbiła się na postawie polityka. Weryfikację mowy ciała prezydenta, bazując na opublikowanych materiałach wideo z wejścia na lożę honorową, przeprowadził analityk zachowań niewerbalnych Maurycy Seweryn.