NEWS
Czarne chmury nad Żurkiem. Tak potężnego ciosu się nie spodziewał
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko ministrowi sprawiedliwości Waldemarowi Żurkowi. Zarzuty są poważne. Chodzi o zniesławienie, insynuacje oraz — jak twierdzi Święczkowski — przekroczenie granic urzędu.
Zobacz także: Donald Tusk nagle zabrał głos. Cała prawda wyszła na jaw. Decyzja mogła być tylko jedna
I choć sprawa wygląda na personalną, jej tło jest znacznie szersze.
Przeczytaj też: Czarzasty nagle uderzył w Nawrockiego. Padły bardzo mocne słowa
Publiczne słowa, prywatny akt oskarżenia
Reprezentujący prezesa TK mec. Krzysztof Wąsowski poinformował, że akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Dotyczy on publicznych wypowiedzi oraz konkretnych działań Waldemara Żurka jako prokuratora generalnego.
Zdaniem Święczkowskiego minister miał sugerować, że ten — jeszcze jako Prokurator Krajowy — naruszył swoje uprawnienia oraz ujawnił prawnie chronione tajemnice. Co więcej, miało to zostać przedstawione w sposób, który podważa zaufanie niezbędne do pełnienia funkcji sędziego i prezesa TK.
To właśnie te słowa stały się osią sporu.
Wniosek o immunitet i medialny szum
Kluczowy moment nastąpił pod koniec września 2025 roku. Wtedy Waldemar Żurek złożył wniosek o uchylenie immunitetu sędziowskiego Bogdana Święczkowskiego. Jaki jest tego powód?
Możliwe przekroczenie uprawnień w sprawie czynności operacyjnych prowadzonych przez CBA. Sprawa dotyczyła działań wobec Roman Giertych oraz nieprawidłowości w spółce Polnord. Według Prokuratury Generalnej Święczkowski miał zlecić kontrolę działań CBA bez wymaganego upoważnienia.