NEWS
Burza w sejmie. “Nieślubne dziecko Szydło i Morawieckiego”. Padły mocne słowa Czytaj więcej:
Sejm odrzucił wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Stefan Krajewski. Emocji jednak nie brakowało. Szef resortu oskarżył PiS o polityczny odwet i bezpardonowo uderzył w poprzedników. Z mównicy padły mocne słowa o „nieślubnym dziecku” i „fałszywych obrońcach rolników”. Do debaty włączył się także premier Donald Tusk, który nie szczędził opozycji ostrych ocen.
Czwartkowe głosowanie nad wotum nieufności wobec ministra rolnictwa zakończyło się porażką wnioskodawców. Sejm nie poparł wniosku złożonego przez Prawo i Sprawiedliwość, a Stefan Krajewski pozostał na stanowisku. Zanim jednak doszło do głosowania, w sali plenarnej wybrzmiały wyjątkowo ostre wystąpienia.
– Wniosek nie przedstawia ani jednego twardego faktu. To akt zemsty politycznej. Od kiedy wszedłem do ministerstwa, skończyły się układy, zaczęły się audyty i zostały złożone zawiadomienia do prokuratury – mówił minister z mównicy sejmowej.
Według niego działania PiS są próbą odwetu za zmiany w resorcie i rozliczenia z przeszłości. Krajewski przekonywał, że nie chodzi o realną ocenę jego pracy, lecz o polityczną demonstrację siły i próbę podważenia wiarygodności rządu.
Minister podkreślał, że jego celem jest uporządkowanie sytuacji w resorcie, zwiększenie przejrzystości wydatków i odbudowa zaufania rolników do instytucji państwa. W jego ocenie wniosek o wotum nieufności był próbą zablokowania tych działań
Mercosur i oskarżenia wobec PiS
Jednym z głównych wątków wystąpienia ministra była umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur. Krajewski stwierdził, że odpowiedzialność za jej wynegocjowanie spoczywa na poprzednich rządach.
– Mercosur to nieślubne dziecko Beata Szydło i Mateusz Morawieckiego, którym opiekowali się po kolei wszyscy ministrowie rolnictwa z PiS. Dziecko, które porzuciliście i dziś domagacie się od nas alimentów – powiedział, wywołując poruszenie na sali.
Minister zarzucił politykom PiS, że dziś próbują zrzucić odpowiedzialność na obecny rząd, mimo że to za ich kadencji podejmowano kluczowe decyzje. Opozycję nazwał „fałszywymi obrońcami rolników”, twierdząc, że ich troska o wieś ma charakter wyłącznie deklaratywny.
Krajewski odniósł się także do kwestii napływu zboża z Ukrainy. Jak podkreślił, to w czasie rządów PiS doszło do niekontrolowanego otwarcia rynku, w tym na tzw. zboże techniczne. Według niego do Polski trafiło nawet 60 razy więcej zboża niż w poprzednich latach, co – jak mówił – uderzyło w interesy krajowych producentów.