NEWS
Burza w „Sanatorium miłości”. Grupa nie wytrzymała, Basia musiała odejść
W czwartym odcinku „Sanatorium miłości” emocje wreszcie eksplodowały. To, co od początku wisiało w powietrzu, tym razem wybrzmiało już wprost. Uczestnicy skonfrontowali się z Basią, która od pierwszych dni programu budziła skrajne emocje. Skończyło się ostro, a finał tej historii był dla wielu widzów prawdziwym przełomem.
Czytaj też: Nawrocki wyprzedza Tuska w nowym sondażu. Widać wyraźnie, gdzie obaj mają swoje twierdze
Emilia kuracjuszką odcinka „Sanatorium miłości”. Na horyzoncie nowe napięcia
Początek odcinka przyniósł lżejszy ton, choć i tu nie brakowało sygnałów, że atmosfera w grupie jest coraz bardziej napięta. Kuracjuszką odcinka została Emilia, która z dużą pewnością siebie zaprosiła na randkę Henryka. Już od pierwszych minut było widać, że między nimi pojawiła się nić sympatii, a sam Henio nie krył, że jest pod dużym urokiem seniorki.
Polecamy także: Trump chce zmienić zasady w NATO. „Płać albo tracisz głos” może wywołać poważny konflikt
Emilia także nie ukrywała zadowolenia z rozwoju sytuacji i dawała do zrozumienia, że nie zamierza zabiegać o względy mężczyzny. W jej ocenie to on powinien zrobić ten krok. Randka przebiegała w lekkiej, flirtującej atmosferze, a wspólny masaż tylko podkręcił emocje. W grupie zaczęły się też pojawiać pierwsze oznaki zazdrości, bo coraz wyraźniej widać było, że między niektórymi uczestnikami rodzą się bliższe relacje.