NEWS
Aryna Sabalenka przerywa milczenie po aferze w Dubaju! Tenisistka ostro odpowiedziała dyrektorowi zawodów, który publicznie skrytykował ją oraz Igę Świątek, za wycofanie się z rywalizacji. Białorusinka nie gryzła się w język i wprost zagroziła bojkotem tamtejszej imprezy. — Dla mnie to już za dużo — rzuciła wprost. A to dopiero początek. 🟥 Link w komentarzu👇
Aryna Sabalenka przerywa milczenie po aferze w Dubaju! Tenisistka ostro odpowiedziała dyrektorowi zawodów, który publicznie skrytykował ją oraz Igę Świątek, za wycofanie się z rywalizacji. Białorusinka nie gryzła się w język i wprost zagroziła bojkotem tamtejszej imprezy. — Dla mnie to już za dużo — rzuciła wprost. A to dopiero początek.
Przypomnijmy, że wycofanie się największych gwiazd tuż przed startem turnieju wywołało wściekłość Salaha Tahlaka. Dyrektor zawodów uznał powody Świątek i Sabalenki za “nieco dziwne” i domagał się radykalnych kroków. Karania tenisistek nie tylko grzywnami, ale również dodatkowymi, ujemnymi punktami w rankingu. W najnowszym wywiadzie udzielonym Benowi Rothenbergowi, dziennikarzowi Bounces, Sabalenka zareagowała na te słowa śmiechem, a następnie przeszła do konkretów.
Myślę, że to absurdalne i po prostu zabawne […] Dla mnie to po prostu smutne widzieć, że dyrektor turnieju i same turnieje nie chronią nas, zawodniczek. Obchodzi ich tylko sprzedaż, ich turniej i to wszystko. Jego komentarz był niedorzeczny. Nie jestem pewna, czy kiedykolwiek zechcę tam wrócić po jego słowach. Dla mnie to już za dużo — mówi wprost Sabalenka.
Zdrowie ponad wszystko
Tenisistka wykorzystała tę rozmowę, by uderzyć w przeładowany harmonogram rozgrywek. Wskazała, że to właśnie mordercze tempo narzucane przez WTA jest powodem masowych kontuzji i wycofywania się z turniejów.