NEWS
Ale nowina!
Taką emeryturę dostaje Henryk Gołębiewski. Miesięcznie ledwo można za to wyżyć
Henryk Gołębiewski to dla wielu z nas uosobienie nostalgii. Kto z sentymentem nie wspomina „Podróży za jeden uśmiech”, „Wakacji z duchami” czy kultowego „Stawiam na Tolka Banana”? Choć karierę zaczynał jako dziecięca gwiazda, jego życiorys mógłby posłużyć za scenariusz do niejednego dramatu, w którym po chudych latach i osobistych zakrętach ostatecznie wychodzi słońce. Dziś pan Henryk, znany młodszej widowni z serialu „Lombard. Życie pod zastaw”, znów skrada serca – tym razem nie akrobacjami na ekranie, lecz niezwykle trzeźwym podejściem do życia.
W świecie show-biznesu, gdzie standardem stało się medialne narzekanie na głodowe emerytury, postawa Gołębiewskiego działa jak orzeźwiający prysznic. Aktor bez cienia cynizmu, za to z rozbrajającą szczerością, skomentował wysokość swojego świadczenia. Zamiast spodziewanych 800 złotych, na jego konto wpływa około 1900 złotych. Reakcja? Zadowolenie. „Ile wpłaciłem, tyle dostałem” – skwitował krótko, ucinając wszelkie dyskusje o niesprawiedliwości systemu. To podejście godne filmowego Ediego, którego zagrał z tak wielkim wyczuciem – pełne godności i akceptacji rzeczywistości.