NEWS
Nowe ustalenia ws. śmierci Jacka Magiery. Policja właśnie to ogłosiła Czytaj więcej:
To miał być zwyczajny piątek, jednak informacja, która dotarła do mediów, poruszyła tysiące osób. Człowiek, który przez lata kształtował polską piłkę i cieszył się ogromnym szacunkiem, odszedł zupełnie niespodziewanie. Nagła śmierć 49-latka wywołała lawinę komentarzy i niedowierzanie wśród najbliższych oraz współpracowników, a służby natychmiast rozpoczęły pracę na miejscu zdarzenia.
Piątek, 10 kwietnia, zapisał się czarnymi zgłoskami w historii polskiego sportu. W wieku zaledwie 49 lat zmarł Jacek Magiera — wybitny piłkarz oraz ceniony szkoleniowiec. Jak przekazało Radio Wrocław, do tragedii doszło w dramatycznych okolicznościach.
Trener, który słynął z zamiłowania do aktywności fizycznej, zasłabł nagle podczas porannego biegania w jednym z wrocławskich parków. Mimo błyskawicznej reakcji osób trzecich oraz interwencji zespołu ratownictwa medycznego, życia szkoleniowca nie udało się uratować. Bliscy i współpracownicy są w szoku, zwłaszcza że Magiera nie zgłaszał wcześniej żadnych problemów zdrowotnych.
Kariera pełna sukcesów i wielka strata dla kibiców
Jacek Magiera był postacią, której nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi futbolu w Polsce. Swoją markę budował na boiskach w barwach takich klubów jak Raków Częstochowa, Legia Warszawa, Widzew Łódź czy Cracovia. Po zakończeniu kariery zawodniczej z sukcesami realizował się w roli trenera, prowadząc m.in. zespoły Ekstraklasy oraz młodzieżowe reprezentacje kraju.
Jezego odejście to ogromny cios dla całego środowiska.
„Niesprawiedliwością tego świata jest, gdy odchodzą z niego młodzi i dobrzy ludzie. Szcgólnie tak wyjątkowi, jak trener Jacek Magiera” – napisał w poruszającym pożegnaniu Michał Wodziński, redaktor naczelny „Faktu”.