NEWS
Nietypowe sceny w polskim mieście
Takiego pogrzebu nie było od lat. W Lublinie razem pochowano 23 osoby
Taki pogrzeb zdarza się średnio raz na trzy lata. W piątek 10 kwietnia na cmentarzu na Majdanku w Lublinie pochowano razem 23 osoby. Wszystkich łączyło jedno: przekazali swoje ciała nauce.
Pogrzeb, który zdarza się raz na kilka lat
Pogrzeb taki jak ten zdarza się średnio raz na trzy lata. Biorą w nim udział nie tylko rodziny zmarłych, ale także społeczność akademicka. Wszystko dlatego, że żegnane osoby oddały swoje ciała nauce, by nawet po śmierci pomagać innym.
Pochowane w piątek osoby za życia zdecydowały, że chcą, by po śmierci ich ciała trafiły na uczelnie medyczne. Dzięki temu przyszli lekarze mogą uczyć się anatomii w najbardziej realistyczny sposób.
To niezwykły akt dobroci. Można uczyć się z książek czy aplikacji 3D, ale nic nie zastąpi kontaktu z prawdziwym ciałem człowieka — powiedział prof. Jacek Baj z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Zobacz więcej: Nawet dwa razy dłuższe kolejki do lekarza na NFZ. Eksperci biją na alarm
Oddali ciała nauce
Dla bliskich często jest to trudne. Decyzja o oddaniu ciała nauce zrywa z tradycją, a świadomość, że ciało bliskiej osoby jest wykorzystywane do nauki, dla wielu jest trudna do przetworzenia. Trzeba jednak pamiętać, że to świadoma decyzja, która ma na celu większe dobro. Studenci uczą się na prawdziwym ciele, a nie na fantomach, co lepiej przygotowuje ich do zawodu.