NEWS
Wyjątkowe sceny podczas pogrzebu Edwarda Linde-Lubaszenki. Córka wyjawiła, co stało się po jego śmierci Czytaj więcej:
Śmierć Edwarda Linde-Lubaszenki poruszyła świat polskiej kinematografii. We wtorek 24 lutego w Warszawie miało miejsce ostatnie pożegnanie wybitnego aktora, który spoczął w Alei Zasłużonych. W trakcie uroczystości głos zabrała między innymi jego córka, Beata, która nie kryła w niezwykle wzruszających słowach wspominała swojego tatę, dzieląc się jednocześnie niezwykle osobistą wiadomością.
Edward Linde-Lubaszenko zmarł 8 lutego
Warszawa pożegnała wybitnego aktora
Córka Edwarda Linde-Lubaszenki wyznała, co stało się cztery dni po jego śmierci
Edward Linde-Lubaszenko był postacią wyjątkową – aktorem dramatycznym, telewizyjnym, filmowym i pedagogiem, którego obecność na ekranie oraz scenie zapisała się w historii polskiej kultury XX i XXI wieku. Jego dorobek filmowy obejmuje ponad 70 filmów, a teatralny – ponad 110 ról na deskach teatru oraz ponad 80 w ramach Teatru Telewizji. Ponadto jako wykładowca i dziekan Wydziału Aktorskiego Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie inspirował kolejne pokolenia aktorów.
Urodzony 23 sierpnia 1939 roku w Białymstoku Linde-Lubaszenko początkowo planował karierę medyczną, jednak talent i pasja sprawiły, że szybko stanął na teatralnej scenie. Jego filmowe role w kultowych produkcjach – m.in. „Psy”, „Poranek kojota” czy „Chłopaki nie płaczą” – oraz telewizyjne kreacje, jak doktor Roman Bognar w serialu „Układ krążenia”, uczyniły z niego jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego kina.
Kariera artysty została uhonorowana licznymi nagrodami, w tym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Jego śmierć budzi w środowisku aktorskim i wśród fanów ogromny żal — zarówno z powodu końca epoki świetności polskiej sceny, jak i z powodu niedawnych osobistych słów, które stały się teraz przedmiotem refleksji i sporów.
Aktor zmarł 8 lutego 2026 roku w wieku 86 lat.