NEWS
Kamil Majchrzak aż rzucił rakietą! Zwrot w końcówce. Niestety
Po takim meczu nie można dziwić się wściekłości Kamila Majchrzaka! Przy stanie 5:5 miał wszystko, by doprowadzić do niespodzianki. I wtedy wydarzyło się najgorsze! Polak prowadził z wyżej notowanym Alexeiem Popyrinem 6:3, ale niestety przegrał kolejne dwie partie 3:6, 5:7, odpadając z turnieju ATP w Dubaju. Korzystne losowanie dawało Majchrzakowi szansę na sukces, ale o niego trzeba będzie powalczyć dopiero w Indian Wells.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Po wyniszczającej walce o powrót do czołówki męskiego tenisa Kamil Majchrzak mógł cieszyć się udziałem w największych turniejach rangi ATP już od stycznia. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się w Brisbane, ulegając dopiero po wyrównanym boju z Daniiłem Miedwiediewem, nieco gorzej poszło w Australian Open, gdzie odpadł w drugiej rundzie. Po porażce w Dausze przyszedł czas na pierwszy w karierze występ w Dubaju
Co za start Kamila Majchrzaka! O to chodziło
W pierwszej rundzie los skojarzył go z Alexeiem Popyrinem, który przed dwoma laty zaskoczył cały świat. To właśnie nierozstawiony Australijczyk sensacyjnie zwyciężył w turnieju ATP rangi 1000 w Montrealu, zdobywając największy tytuł w swojej karierze. Po roku nie nawiązał jednak do tego triumfu.
Panów nie dzieliła duża różnica miejsc w rankingu, bo Popyrin przed meczem był notowany na 47. miejscu, natomiast Polak na 56. pozycji. I choć delikatnym faworytem był rywal, już pierwszy set pokazał, że Kamil Majchrzak ma wszystko, by myśleć o zwycięstwie.