NEWS
Nie gryzła się w język!👇
Iga Świątek nie wytrzymała po tym, co się stało. Padły słowa, których nie da się zapomnieć
Iga Świątek, polska gwiazda światowego tenisa, wreszcie przerwała milczenie. Powód? Seria artykułów medialnych dotyczących jej relacji z Darią Abramowicz, które wywołały u niej prawdziwą frustrację. Mistrzyni kortów nie owija w bawełnę i po raz pierwszy publicznie odniosła się do spekulacji, stawiając sprawę jasno.
To ja decyduję, z kim pracuję. I, szczerze mówiąc, większość negatywnych rzeczy, które gdzieś widziałam – staram się tego nie czytać, ale coś do mnie dociera – to były po prostu fake newsy i teorie wymyślone po to, żeby wywołać zamieszanie. Ludzie nie mają pojęcia, jak to wygląda – to ja podejmuję decyzje dotyczące współpracy.
To istotne w kontekście medialnych oskarżeń, jakoby Abramowicz miała mieć nadmierny wpływ na wyniki Świątek. To stanowisko staje się szczególnie ważne w momencie, gdy kariera sportowa nie idzie idealnie zgodnie z planem – każdy spadek formy natychmiast rodzi nowe spekulacje.
Dla Świątek kluczowe jest utrzymanie autonomii i poczucia kontroli nad własnym życiem zawodowym. W dobie mediów społecznościowych i natychmiastowego dostępu do informacji, takie deklaracje nie są tylko prywatnym stanowiskiem, lecz także sygnałem dla opinii publicznej, że sukces i porażki zawodniczki nie są efektem manipulacji osób trzecich.