NEWS
Iga Świątek dzieli się swoimi przemyśleniami na temat presji otoczenia i swoich życiowych wyborów. Nowe plany oraz współpraca z Darią Abramowicz zwiastują ciekawe zmiany na korcie. Więcej w komentarzu
Iga Świątek dla Sport.pl: Dlaczego ludzie mówią mi, co powinnam robić ze swoim życiem
Chcę znów poczuć, że na korcie jestem jak ściana – mówi Iga Świątek w rozmowie ze Sport.pl. Opowiada też o powodach zwolnienia trenera, planach powrotu na szczyt i współpracy z Darią Abramowicz.
Chciałbym, żebyście zobaczyli w niej Igę, jaką widzicie nieczęsto. Na ogół oglądacie ją na korcie mokrą od potu, biegającą wściekle w te i we wte. Najczęściej szczęśliwą po zwycięstwach, ale ostatnio również rozczarowaną i sfrustrowaną swoją grą, nieusatysfakcjonowaną wynikami, przeżywającą dotkliwe porażki jak ta z Magdą Linette w Miami i podejmującą trudne decyzje, jak ta o rozstaniu z trenerem Wimem Fissettem.
Chciałbym, żebyście dowiedzieli się, dlaczego czyta tyle książek; dlaczego jeździ po podwarszawskiej okolicy na rowerze a nie spaceruje; kiedy ostatni raz była w kinie; dlaczego gotuje dla przyjaciół, choć nie uważa, żeby jej kulinarne zdolności dorównywały tenisowym.
Jest trochę też o samotności: pakowaniu wciąż tych samych rzeczy do przepastnych sportowych toreb na długie wyjazdy i meldowaniu się do tych samych pokoi hotelowych.
Owszem, Świątek w pierwszym wywiadzie po rozstaniu się z Fissettem mówi też o tym, kiedy po raz pierwszy pomyślała o pożegnaniu się z trenerem. Opowiada o współpracy z Darią Abramowicz oraz o nowym trenerze i o trenerskim ideale. Mówi kim dla niej jest Rafael Nadal – dla niej The Greatest Of All Time – w trudnym okresie jej kariery, kiedy udany szturm przypuściły potężnie bijące Sabalenka, Rybakina, Gauff, Anisimova. Jak odzyskać przewagę, jak im dorównać, jak z nimi zwyciężać? Czy Nadal jej w tym pomoże?