NEWS
Papież Leon XIV ostro o wojnie i religii. Mocne słowa padły w Watykanie
Podczas mszy w Niedzielę Palmową papież Leon XIV wygłosił kazanie, które natychmiast odbiło się szerokim echem w mediach i dyplomacji. Głowa Kościoła katolickiego w zdecydowany sposób potępiła wykorzystywanie chrześcijaństwa do usprawiedliwiania przemocy i działań zbrojnych. W tle tej wypowiedzi pojawiają się napięcia między Watykanem a administracją Donalda Trumpa.
Leon XIV podkreślił, że taka postawa stoi w całkowitej sprzeczności z Ewangelią i samym przesłaniem Chrystusa. W kazaniu padł fragment, który wielu komentatorów uznało za jeden z najmocniejszych głosów tego pontyfikatu.
Jezus nie słucha modlitw tych, którzy prowadzą wojny, lecz odrzuca je, mówiąc: Pomimo że dużo się modlicie, nie usłyszę was. Wasze ręce są splamione krwią. Jezus nie nosił broni, nie bronił się i nie brał udziału w żadnych wojnach. Pokazał łagodne oblicze Boga, który zawsze odrzuca przemoc”.
Te słowa zostały odebrane jako zdecydowane odrzucenie prób przedstawiania działań wojennych w kategoriach religijnego obowiązku czy moralnej konieczności.
Watykan zwiększa dystans wobec polityki Donalda Trumpa
Wystąpienie papieża Leona XIV nie pojawiło się w próżni. Od kilku tygodni coraz głośniej mówi się o chłodniejszych relacjach między Watykanem a Waszyngtonem. Powodem mają być różnice w podejściu do konfliktów międzynarodowych, zwłaszcza sytuacji na Bliskim Wschodzie.