NEWS
Tego się nikt nie spodziewał!
Tak Krystyna Prońko potraktowała Ralpha Kaminskiego. On sam nie mógł w to uwierzyć
Ralph Kaminski to jeden z tych artystów, których trudno zamknąć w prostym opisie. Niby „piosenkarz”, ale to słowo brzmi przy nim zbyt skromnie. Bardziej adekwatne byłoby określenie: twórca własnego świata – trochę muzycznego, trochę teatralnego, a momentami wręcz filmowego.
Urodzony w 1990 roku w Jaśle jako Rafał Kamiński, od początku konsekwentnie budował swoją drogę. Muzyka nie była dla niego przypadkiem – zaczął śpiewać już jako dziecko, uczył się gry na skrzypcach, a potem wybrał edukację w Akademii Muzycznej w Gdańsku i studia w Rotterdamie. W tym sensie jego kariera nie jest historią „odkrycia”, lecz raczej cierpliwego projektowania siebie jako artysty.
Debiut płytą „Morze” w 2016 roku był momentem, w którym publiczność zaczęła go naprawdę słyszeć. Ale prawdziwe zainteresowanie przyszło później – wraz z albumami „Młodość”, „Kora” i „Bal u Rafała”. Każdy z nich był trochę inną opowieścią: raz nostalgiczną, raz intymną, innym razem niemal performatywną. Kaminski nie tyle zmienia styl, co testuje granice tego, czym może być piosenka.