NEWS
Aneta Zając zaskakuje wielkanocnymi wyborami kulinarnymi. Tradycyjne mazurki ustępują miejsca deserowi, który przywodzi na myśl słoneczną Italię.
Nietypowe tradycje wielkanocne u Anety Zając. Słodkie mazurki wyparł modny deser
Aneta Zając, aktorka znana z serialu “Pierwsza miłość”, uchyliła rąbka tajemnicy na temat tego, jak w tym roku będą wyglądały święta w jej domu. Okazuje się, że ma do tradycji bardzo indywidualne podejście, a niektóre z jej wielkanocnych wyborów mogą okazać się dla wielu sporym zaskoczeniem.
Aneta Zając od ponad dwóch dekad wciela się w rolę Marysi Radosz w serialu “Pierwsza miłość”, dzięki czemu zyskała ogromną sympatię widzów. Aktorka, znana z promowania zdrowego stylu życia, opowiedziała “Faktowi” o swoich wielkanocnych wyborach kulinarnych oraz planach na wspólne świętowanie. Gwiazda, która poza kamerami spełnia się w roli mamy, zdradziła także, jaki deser co roku przygotowują jej synowie.
Wielkanocne dania u Anety Zając. Dlaczego na stole brakuje mazurka?
W wielu domach przygotowania do świąt koncentrują się wokół pieczenia kruchych ciast, jednak w rodzinie Anety Zając priorytety smakowe są jasno określone. Tradycyjny mazurek, choć efektowny, przegrywa z deserem, który kojarzy się raczej ze słoneczną Italią niż z polskim śniadaniem wielkanocnym. Co ciekawe, przygotowaniem słodkości zawsze zajmują się synowie aktorki.
— U nas na przykład nie ma mazurków, bo nikt z nas ich nie piecze. One są dla nas wszystkich troszeczkę za słodkie i tego nie robimy. Wchodzą w grę inne ciasta, takie, które po prostu lubimy, na przykład tiramisu. Wiem, że ono nie jest za bardzo świąteczne, ale my to traktujemy jako danie na każde święta czy urodziny. To tiramisu zawsze musi być, a przygotowują je moi synowie — wyjaśnia aktorka.