NEWS
Spotkanie generałów u Nawrockiego wywołało burzę. Kosiniak-Kamysz reaguje
Jedno spotkanie wystarczyło, by rozpalić debatę o relacjach na szczytach władzy. W Pałacu Prezydenckim doszło do rozmów z udziałem najwyższych dowódców Wojska Polskiego, a ich kulisy natychmiast stały się przedmiotem politycznego sporu.
Czytaj też: MSZ ostrzega przed podróżami na Kubę. Maksymalny poziom zagrożenia po słowach Trumpa
Generałowie u prezydenta. Pytania o rolę MON
Według medialnych doniesień prezydent Karol Nawrocki spotkał się z najwyższymi rangą oficerami w wąskim gronie. W pierwszej części rozmów nie uczestniczył minister obrony narodowej.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz miał dołączyć dopiero później, podczas dalszych rozmów w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
To właśnie ten element wywołał największe emocje. W Polsce prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale w czasie pokoju swoje kompetencje wykonuje za pośrednictwem ministra obrony. Pojawiły się więc pytania, czy zachowano właściwe procedury.
„Nie ma żadnych odstępstw”. Minister ucina spekulacje
Do sprawy odniósł się sam szef MON, próbując wyciszyć napięcie.
Zwierzchnictwo prezydenta w czasie pokoju jest realizowane przez ministra obrony narodowej. Tutaj nie ma żadnych odstępstw”
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że był w stałym kontakcie z prezydentem i rozmawiał z nim o konstytucyjnym podziale kompetencji.
„Dobrze wiem, jaki jest ustrój w Polsce”
Zaznaczył też, że generałowie działali zgodnie z procedurami i informowali go o swoich działaniach.